Włóczka Nako

Włóczka Nako to marka włóczek pochodzących z Turcji. Z logo tej firmy można zakupić zarówno włóczki łączące w sobie włókna naturalne i sztuczne jak i bazujące jedynie na akrylu. Duża ich różnorodność sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Wśród włóczek Nako można znaleźć wielobarwne włóczki ombre takie jak np. Nako Vals, które nadają się do dziergania odzieży i dodatków całorocznych. Są również włóczki grube jak NAKO POP MIX, idealne na zimowe szale, czapki czy rękawiczki.

Nako

Aktywne filtry

Produkty polecane przez nasz sklep z włóczką

Opinie

Z podróży
Wróciłam właśnie z Turcji i zaraz napisałam do znajomych, żeby spróbowały włóczki Nako. Były zdziwione, że zamiast o podróży, to ja im od razu o włóczce. No, ale jakby przeżyły to, co ja z włóczką Nako, to by nie były tak zdziwione. Owszem, potem spotkałyśmy się na pogaduchach, jak to nam się często zdarza, ale co to była za frajda. Wszystkie wyposażone we włóczki Nako. W takich warunkach można opowiadać o Turcji. Naprawdę. Mam to już opanowane. My z szydełkami w rękach, włóczka Nako w zasięgu ręki, wino, dobre towarzystwo i wspomnienia z podróży. To jest to.
Melancholijna
Mnie przekonują emocje w opisie. Na przykład takie – melancholijne popołudnie. To oczywiście nie jedyny wybór, ale ten przykuł moją uwagę. Korzystam od samego początku. Dobieram sobie systematycznie różne jej rodzaje. Dawno mnie już przekonały do siebie. Ale wiecie, jak to jest? Czasami dziergając na szydełku, myśli krążą gdzieś daleko, człowiek robi się nieco melancholijny, coś sobie przypomni, za czymś zatęskni i wtedy trafia na taką włóczkę, która idealnie oddaje twój nastrój. Potem okazuje się, że jest idealna i powstają z niej naprawdę świetne rzeczy.
Mój_były
Wczoraj dowiedziałam się, że mój były ma plan nauczyć się dziergać i tak się do tego zapalił, że nie daje mu to spokoju. Ma ją u siebie, bo mu ją wręczyłam na do widzenia. Jeden motek. A teraz słyszę, że będzie dziergał. Oczywiście dzierganie jest demokratyczne, a motki nadają się dla wszystkich. Nie mówię, że nie. Miała o mnie przypominać, ale żeby zaraz uczyć się na niej? Czy to wypada? Wątpię. Niech sobie tę przędzę zostawi, czyli ten prezent ode mnie, a zajmie się czymś innym. Albo niech inne włóczki sobie zamówi. To jest typowe dla niego.
Do Mój_były
Przędza w formie prezentu dla byłego? Coś w tym jest, widzę, że lubisz dziergać. Masz rację, nie powinno się wykorzystywać prezentów w ten sposób. Też bym była zaskoczona. To tak jak by wziąć od niego kwiat i zanieść na cmentarz. Litości. A motki od tego producenta rzeczywiście są idealne. Mnie najbardziej te kolory inspirują. Jak widzę azuryt w miedzi, albo wiosenne kwiaty, to mam dokładny plan co z nich zrobić. Znajomi zwrócili mi uwagę na kolorystykę, że robi na nich wrażenie.
Oczko
Ktoś napisał, że włóczka Nako pochodzi z Turcji, a ja muszę powiedzieć, że rzadziej interesuję się skąd pochodzą poszczególne przędze. Bardziej mnie interesuje, jak się układają oczka i czy mam odpowiednie druty do grubości nitek. Pod tym względem muszę powiedzieć, że włóczka Nako mnie nie zawodzi. I nawet gdyby była spod mojej wioski, też bym chętnie korzystała, bo po prostu mam dobre doświadczenia. Rzeczywiście kolorystyka jest spoko, ale ja prawdę mówiąc stawiam jeszcze na akryl. I wtedy mam już wszystko.
Cenna
Przede wszystkim każdy ma inne upodobania. Dla mnie właśnie ze względu na dostępne tutaj akrylowe przędze jest ciekawym rozwiązaniem. Jeżeli miałabym komuś polecić sztuczne włókna, to właśnie stawiałabym na te.. Wiadomo, że włókno do włókna niepodobne. Przędze się różnią od siebie. Próbowałam różnych akryli, ale ten najbardziej mi odpowiada. Nie twierdzę, że zaraz wszyscy muszą z niej korzystać. Jeszcze by zabrakło dla mnie ;)
Odważna
Zawsze jak wiosna jest w pełni, to jestem ciekawa, co mnie tym razem zainspiruje. Bardzo lubię wiosenne kwiaty. To ten zestaw kolorów, który budzi moje największe emocje. Pod tym względem na Liloppi jest tutaj ciekawy zestaw. Odważny, ale szlachetny.
Siostrzana
Ostatnio dzwoniła do mnie siostra, pytając, czy włóczka, z której korzystam jest jednolita, czy to mieszana przędza. Chciała spróbować, ale zastanawiała się jeszcze nad konkretną robótką. No mnie przekonują te zestawy, gdzie jest akryl. Jest przyjemny w dotyku i sprawdza się w czasie dziergania.
Summer
Na dzień matki dostałam śliwki w czekoladzie od męża. A dzień później przyszła do mnie zamówiona włóczka Nako w tej właśnie kolorystycznej propozycji. Mówię więc do wszystkich domowników – i na tym polega różnica. Śliwki zjedliśmy i śladu po nich nie ma, a włóczka Nako będzie nam towarzyszyć przez miesiąc.
Do Summer
Te śliwki to ciekawy motyw. W weekend mieliśmy pokaz robienia na drutach i ktoś właśnie z osób, które brały w nim udział, powiedział, że ta przędza jest kolorystycznie ciekawa. Miał ją ze sobą i uczył się na niej swoich pierwszych robótek. O dziwo – wiele osób z kursu przychodziło później do mnie, pytając, gdzie motki w tych barwach są dostępne.
France
Czytałam ostatnio o Henryku Walezym i zastanawiałam się, czy ta przędza dla Francuzów z okresu odrodzenia, byłaby do zaakceptowania. Wiem, że to dość abstrakcyjne myślenie. Bo chyba mieli inne sprawy na głowie. Ale jej kolorystyka wydaje się, że nikogo nie zostawiłaby obojętnym.
Do France
To ciekawe. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Te motki też są moim pierwszym wyborem. To znaczy, że często decydując się na konkretną robótkę, zastanawiam się najpierw, czy te, a nie inne, będą się do tego nadawać.
Memory
Nie pamiętam już z kim się ostatnio spierałam, ale nie chodziło o dzierganie. Na pewno w tle była włóczka Nako. I że ktoś sobie zamówił i był bardzo zadowolony. Ale potem rozmowa przeszła na dzieci i że one ponoć twierdzą, że włóczka Nako kojarzy im się z taką romantyczną zadumą. Wyszło chyba, że wymyślił tę historię xd
Razem
A to ja nie mam aż takich przygód. W mojej ocenie broni się ona sama pod tym względem. Jakiekolwiek emocje by nie wzbudzała, to trudno by je nazwać smutnymi. Raczej kojarzy mi się z pewną emocjonalną intensywnością.
Ciekawa
Czytałam, że te świetne kolory, jakie ma omawiana tutaj włóczka, osiąga się tylko z akrylem. Czy ktoś to może potwierdzić?
Najlepsza
Przędza w kolorze śliwki może być dla mnie z jakiejkolwiek nitki. Lepszego doboru kolorów nie spotkałam. Przynajmniej dla mnie pod tym względem ten wybór jest the Best.
Grzegorz
Włóczka Nako ma idealne kolory, ale nie wiem, czy akryl jest za to odpowiedzialny. Czytałam, że ponoć świetnie te włókna się barwią, ale w przypadku włóczki Nako wydaje mi się, że chodzi o coś innego.
Do Grzegorz
Możliwe, że ma świetnych speców od PR. Mnie też kolory tutaj urzekają. Wiadomo, sprawa gustu. Czy akryl tak idealnie się barwi? Trudno mi się w tym temacie wypowiedzieć. Chociaż jakiś specjalista mógłby zabrać w tej sprawie głos, a właściwie jej pomysłodawcy ;)
Grupa
Dla moich znajomych na grupie tylko ta włóczka się liczy, jak trzeba coś drobnego wydziergać. Nie uwierzycie, ale ostatnio robiliśmy rękawiczki i widziałem tak bosko zrobione, że aż byłam zaskoczona. Z akrylu, owszem, ale tłumaczono mi, że zima ma być ciepła..
Wzór
Szczerze mówiąc, nie widziałam jeszcze, żeby ktoś mówił, że z syntetyku wychodzą świetne rękawiczki. Oczywiście jest to możliwe, ale chyba do noszenia na wiosnę. A możesz podzielić się wzorem? Jestem go ciekawa.
ombre
Włóczka Nako w modelu ombre mnie zastanawia ostatnio. Próbowałam wielu firm i mam swoje zdanie. Może nawet kiedyś opiszę swoje obserwacje. Włóczka Nako należy do tych, których jeszcze nie testowałam. A więc nadchodzę.
do ombre
Próbujesz ombre? I co byś polecała? Ta dostępna na Liloppi jest ok. Ciekawa jestem, czy nie można by poszerzyć oferty? Bo po komentarzach widzę, że mają wzięcie.
Chwila
Och, melancholijne popołudnie i ulubiona włóczka w sam raz na te dni ni to zimowe, ni to nie wiadomo jakie. Nie wiem, czy to już tak zawsze będzie. Dobrze, że przyjemność z dziergania jest niezmienna.
New Year
Mnie też męczy ta pogoda w nowym roku. Zgadzam się, szydełkowanie jest dobre na wszystko. Robiłam po raz pierwszy przed świętami serwetki na świąteczny stół. U nas zawsze w grudniowy czasie takie kolory dominują. I muszę powiedzieć, że to, co przygotowałam wszystkim się bardzo podobało.
Mela
A ja lubię przekorę. Włóczka nako, ta z melancholijnym popołudniem w nazwie, służy mi do łączenie robótek z bardziej radosnymi rzeczami. Zawsze sobie myślę w ten sposób – jak można odwrócić w robótce nazwę takiego motka. I zawsze mi się to udaje. Ostatnio włóczka nako posłużyła mi do zrobienia broszki, którą nosiłam w sylwestra.
Do Mela
To bardzo ciekawe. Nigdy tak nie myślałam. Są tutaj motki o różnych nazwach. Przyznam, że zawsze brzmią one dość ciekawie. Ale ja mam z kolei odwrotnie. Nazwa konkretnej przędzy nastraja mnie od razu. Jak jest melancholia, to robię coś w tym tonie. Jak jest wiosna, to coś radosnego. Nie wiem, co mnie tego nauczyło, w sensie, jakie doświadczenie, ale coś w tym jest, że człowiek się dostraja do nazewnictwa.
Cieplutko
Tak, jak luty jest chyba najcieplejszym miesiącem od lat, tak samo moje robótki odznaczają się odpowiednia temperaturą. Wiem, to melancholijne popołudnie, które jest dostępne też ma znaczenie. Ale melancholia może być ciepła, przynajmniej ja tak ją odbieram. Dlatego pewnie lubię różne włóczki.
Melancholia
Ciepła melancholia w tym zestawie? Nie pomyślałabym. Ale trudno byłoby mi napisać, z czym mi się kojarzy. Mnie trochę z ciastkami, które mają wiele pysznych warstw.
Pierwsza
Też lubię skojarzenia. Mnie włóczka Nako podobnie, jak inne zawsze kojarzyć się będzie z pierwszym motkiem. W sumie z moimi dziećmi. Bo zaczynałam od małych kocyków dla niemowlaków ;) Nie pamiętam, czy to była włóczka Nako akurat, możliwe, że inna, ale skojarzenia mam takie ;)
Kocyki
Kocyki dla niemowlaków? Uwielbiam. Całej rodzinie robiłam. Nie pamiętam, czy któreś z nich należało do tej rodziny włóczek. Bardzo możliwe, bo dziergałam z różnych. Sprawdzałam upodobania kolorystyczne w rodzinie przy okazji i zawsze trafiałam w dziesiątkę. No może czasami w ósemkę ;)
Miksy
Och, znowu widzę te Miksy tęczowych kolorów. Dawno nic z niej nie robiłam. Mnie ta konkretna, o której myślę, dobrze nastraja, chociaż ma to urok sentymentalny. Dlatego dzisiaj spróbuję po dłuższej przerwie. Te właśnie motki trafiają dzisiaj do koszyka ;)
Siostry Moon
Mam same dobre wspomnienia. To, co na mnie zrobiło wrażenie, to chyba jej miękkość. Mam nawet szal, który wydziergałam. W sumie dwa – jeden dla mnie, drugi dla siostry. Oba cudowne. Może też się skuszę, lubię takie włókna i w takich proporcjach.
Na grupie
Rozmawialiśmy ostatnio na grupie, czy melancholijne popołudnie to dobra nazwa dla włóczki Nako. W ogóle dla rozmaitych motków. Bo mamy zaraz czerwiec, a chyba nikomu się ta pora nie kojarzy z melancholią. I ktoś powiedział, że właśnie jak najbardziej. Że włóczka Nako i jej melancholia przełamuje taki stereotyp wiosenno-letni. I może coś w tym jest. W każdym razie większość była innego zdania.
Ptaki przed burzą
Dla mnie ma znaczenie, czy włóczka dobrze trzyma się na drutach. A nazwa? Mogłaby mieć czerwcowe, późne popołudnie w opisie, kiedy ptaki latają nisko przed burzą, haha. A i tak by mnie do siebie nie zniechęciła.
Melancholia
Jak sobie o tej porze myślę, że włóczka dostępna na Liloppi ma nazwę melancholijne popołudnie, to aż marzy mi się powrót jesieni. Oczywiście nieco przesadzam, bo lato powinno być i upalne, i ciepłe, żeby każdy mógł dobrze spędzić wakacje, a nie z nosem na kwintę. To nie zmienia faktu, że tak na mnie wszystko działa w ostatnich dniach.
Odsłona
Rzeczywiście, sprawdziłam, że jest tutaj w tej jednej odsłonie. To chyba pod wpływem twojej sugestii zamówiłam sobie dwa motki. Możliwe, że mnie ochłodzi, tym bardziej, że to przędza z włókien akrylowych. Nie grzeje i nie odmraża ;) Jest w sam raz, co bardzo sobie cenię.
super
No to teraz coś powiem. Włóczka Nako ma dwa nowe motki. Obok Vals są jeszcze angora luks w dwóch różnych odmianach kolorystycznych. Wiedziałam, że wcześniej, czy później włóczka Nako będzie reprezentowana na stronie Liloppi przez więcej motków. Super decyzja.
Do super
Kto by pomyślał, że przędza od tego producenta wraca do formy na Liloppi. Teraz to już wiem, co zrobię. Muszę tylko przygotować sobie odpowiedni wzór i decyduję się na chustę w tych kolorach różowo-zielono-kremowym. Ten wybór rzeczywiście jest świetny, zawsze sobie te motki chwaliłam, a teraz jeszcze taka niespodzianka.
Luks
Próbowałam już Angorę Luks i bardzo mi odpowiada ten zestaw nitek. Nawet jeżeli czytam od czasu do czasu o zastrzeżeniach na temat akrylu, to jestem zdania, że są one na wyrost. Naprawdę domieszka syntetyku z naturalnymi włóknami daje więcej możliwości. Szczególnie kiedy robótka jest gotowa. Moim zdaniem jest po prostu solidniejsza.
Ideolo
Zgadzam się, że mieszane włóczki dają pewność większej trwałości. Owszem, gdyby spojrzeć na to przez pryzmat ideologii, hehe, to należałoby wykluczyć wszystkie syntetyki, bo to sztuczne twory. Ja z kolei uważam, że akryl, poliamid, czy poliester są dowodem na to, że człowiek potrafi stworzyć coś równie ciekawego, jak natura. Nawet, jeżeli nie są to identyczne efekty.
Rose
Włóczka Nako w wydaniu jesienne róże tak mnie zaskoczyła, że wszystkie rodzaje ombre, z jakimi miałam ostatnio kontakt, nie dają rady z tym rozwiązaniem. Istny miód. W ogóle mi nie przeszkadzają proporcje, na które często zwracam uwagę. Pewnie dlatego, że jestem fanką przechodzenia kolorów, a na pierwszy rzut oka wygląda nie tylko intrygująca, ale też jakby przeważały w niej naturalne włókna. A przecież przewaga stoi po stronie akrylu.
Do Rose
Ach, bo to są nowości. Znowu z Nako przybyło coś w sklepie i od razu ciekawy wybór. Też się zastanawiałam nad różami, ale chcę sobie zrobić komin, a do mojej cery bardziej jednak pasują zimniejsze kolory. Dlatego tym razem wybiorę spokojny ocean. Zastanawiam się tylko, że ¼ wełny na tle akrylu będzie zneutralizowana? Już zamówiłam, więc pewnie wszystko okaże się w praniu, to znaczy w dzierganiu.
Pomysłowa
Ach, te motki ombre, no cudo to jest za każdym razem, kiedy zamawiam, a potem trafiają u mnie w pokoju prosto na druty. Piaszczystą plażę ostatnio praktykuję. Mam tyle pomysłów, że nie nadążam za nimi. Przejścia kolorów to jest coś najlepszego, co mnie chyba w rękodziele spotkało. Wiem, bo kiedyś było to nie do pomyślenia. Teraz producenci zaskakują rozwiązaniami.
Fanka Ombre
Witam fanów ombre. A szczególnie malinowo-brzoskwiniowych pasjonatów. Ostatnio korzystałam z dżinsowego looka, a teraz przerzuciłam się na bardziej ciepłe kolory. Szykuję się na zimę i chciałabym zdążyć z szalikami, czapkami, bo nie ma nic lepszego niż wyjść w chłodne dni na przykład z rękawiczkami w kolorze maliny i brzoskwini.
  • Sklep z włóczką

    Mam na imię Karolina i jestem właścicielką sklepiku liloppi.pl. Sklep jest dzieckiem mojej pasji miłości do kolorowych włóczek. Nie wyobrażam sobie dnia bez drutów bądź szydełka i wełny. Uwielbiam kupować, wybierać i dotykać włóczki. Otaczam się nimi na co dzień. Mam ich całe mnóstwo, kolekcjonuję, oglądam… Pewnego dnia postanowiłam, że mogę kupować i wybierać nie tylko dla siebie. I tak powstał sklepik Liloppi.

  • Kontakt

    Adres: ul. Przyczyna Dolna 1
    67-400 Wschowa | Polska

    Email: pomoc@liloppi.pl
    Poniedziałek - piątek : 12.00 - 16.00

  • Liloppi DROPS Store

    drops store

Koszyk

Do sklepu

Koszyk jest pusty.

 

Sprawdź popularne tagi w naszym sklepie

Moje konto

Moje konto

Nie masz konta?
Stwórz konto