Włóczka Katia

Włóczka Katia to szeroki wybór przędzy o rozmaitych proporcjach. Mamy do wyboru motki z naturalnym włóknem 100% bawełny (Katia Funny i Katia Fair), mieszanką naturalnych włókien w proporcjach 60% bawełny, 30% wełny i 10% wełny z jaka (Katia Concept Cotton) oraz mieszane w proporcjach 50% bawełny i 50% akrylu (Katia Neon). W zależności od odmiany włóczki Katia oferujemy motki o wadze 200 gram, 150 gram i 50 gram o różnej długości. Do każdego też rodzaju włóczki Katia zalecamy druty i szydełka w innych rozmiarach. Są one opisane pod poszczególnymi motkami. Wielokolorowe włóczki, jak i te jednolite zapewniają możliwość szydełkowania i przygotowania chust, szali, sweterków, bluzek itp. na wszystkie pory roku.

-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=

Opinie

Kasia
Zapytałam ostatnio mamę, co chciałaby, żeby jej wydziergać na Dzień Matki. A ona, że niech to będzie coś miłego i miękkiego w dotyku. Jak to usłyszałam, to wiedziałem, że najlepiej się do tego nadaje włóczka katia. Spełnia wszystkie te wymagania. Niby nie są one zbyt duże, ale często z niej korzystam i zawsze kiedy myślę o jakiejś rzeczy w ten sposób, to wybieram włóczkę katia. I wcale to nie jest jakiś nawyk, czy nawet nałóg. Przeciwnie. Jest to świadomy wybór. Super mi się dzierga z włóczki katia. A to co wychodzi spod szydełek – pierwsza klasa. Dzięki, że macie ją u siebie.
Do Kasi
Też dziergałam z włóczki katia, ale na święta wielkanocne. Takie tam ozdoby. W domu wszyscy się cieszą, jak co roku mam inne pomysły. Nawet pytają mnie, co tym razem mam w planach. A ja im, że na pewno coś z włóczki katia, ale rodzina nie za bardzo zorientowana. Wydaje im się, że włóczka do włóczki podobna. Nie mam czasu im tłumaczyć, bo ich interesują tylko efekty. W tym roku z włóczki katia przygotowałam zabawki dla dzieci, bo przyjechała siostra z maluchami, a one bardzo lubią takie niespodzianki.
Cenna
O, widzę, że włóczka katia ma coraz więcej fanów. Co powiecie na mieszane zestawy? Mnie najbardziej we włóczkach katia interesują te z naturalnych włókien. Lubię też inne, ale te chyba do mnie przemawiają. Nie, to nie jest jakiś mój afrodyzjak. Nic z tych rzeczy. Raz coś zamówiłam, chyba właśnie ten zestaw z włókien bawełny i wełny i po pierwszych ruchach szydełkiem wiedziałam już, że pasuje. Często z nich korzystam. Ale włóczka katia chyba była pierwsza, która odkryła przede mną możliwości naturalnych włókien.
Priv
Włóczka katia to dla mnie przede wszystkim neony. Uwielbiam te kolory. Kiedyś mówiono, że one pasują one do osób z pierwszych stron gazet, celebrytów, ale potem to się zmieniło. I te piękne barwy zaczęły pojawiać się wszędzie. Pod tym względem kolorystyka włóczki katia to dla mnie numer jeden. Nie dosyć, że mam wpływ na to, co chcę wydziergać, to jeszcze w zasięgu ręki te mocne kolory. No jednym słowem cud natury. Polecam wszystkim, a jak ktoś nie wie, jak wykorzystać włóczkę katia, to zapraszam na priv.
Do priv
Mam podobnie. Dla mnie też włóczka katia to przede wszystkim pomysł na fluorescencyjną garderobę. Tak, wiem, że mogłabym poszukać trochę w sklepach, trochę na aukcjach i znalazłabym to, czego szukam. Ale nie po to uczyłam się szydełkować, żeby włóczka katia leżała u mnie bezczynnie, a ja, żebym biegała po sklepach. Co to, to nie. Swoją drogą przeczytałam kiedyś, że neonowe kolory są dla kobiet zdecydowanych i pewnych siebie. Dodałabym, że to samo dotyczy włóczki katia. Bez dwóch zdań. Pewnie każdy to potwierdzi.
Urlopowiczka
Włóczka katia znalazła moje uznanie za pierwszym razem. Kilka lat temu. Robiłyśmy zamówienie i trafiłyśmy na mieszankę włókien bawełny i wełny. Dobrze pamiętam ten dzień, bo byłyśmy na wakacjach, to był chyba ostatni dzień urlopu, padał deszcz, a my przed komputerem szukałyśmy czegoś odpowiedniego. No i trafiłyśmy na włóczkę katia. Szybka przesyłka, bo chyba przyszła dwa dni później, a może nawet już czekała na mnie, jak wróciłam z gór. Nie pamiętam. Ale na pewno była to włóczka katia właśnie w tym zestawieniu włókien.
Powroty
Czy masz na myśli wełnę z jaka, pisząc, że włóczka katia to był Twój pierwszy wybór? Ciekawa jestem, bo ja z kolei cenię sobie również mieszane przędze i eksperymentuje z różnymi, z różnych firm. Najlepiej, jak mają wiele różnych włókien. Włóczka katia ma tutaj trzy nitki, w tym właśnie wełnę z jaka i to przykuło moją uwagę. Prawdę mówiąc najczęściej korzystam z motków, które co najmniej proponują trzy różne włókna. Naturalne lub sztuczne – to nie ma znaczenia. Stąd moja znajomość włóczki katia. Często do niej wracam.
Miłośniczka
Włóczka katia przede wszystkim kojarzy mi się z letnim okresem. No może jeszcze z wiosennym. Co roku dziergam z niej koce. Właśnie te z włókien bawełny lub bawełny i akrylu. Wiem, że zaraz ktoś może mi powie, że koce powinny być ciepłe i sprawdzają się jesienią. Nie zaprzeczam, jak mówił klasyk. Ale wystarczy czasami przełamać się i spróbować czegoś innego. Pod tym względem włóczka katia mnie zaskoczyła, jak mało która przędza. Właśnie latem, w nieco chłodniejsze wieczory, szczególnie w drugiej połowie sierpnia, włóczka katia i koce, jakie z niej robię, są idealne na tę porę.
Do Miłośniczka
Co do mnie, to mam nieco inaczej. Owszem, to ciekawy pomysł, że włóczka katia, szczególnie z tych motków z domieszką akrylu, wykorzystywana jest na koce. Nigdy tego nie robiłam. Może spróbuję. Ja jednak nie mam tak sprecyzowanych potrzeb. Dla mnie sam proces dziergania jest najważniejszy. Włóczka katia należy do tych, które lubię i cenię. A co z niej wydziergam? Lub z innych włóczek. Wszystko zależy od nastroju, od chwili. Stawiam na naturalność i pewnego rodzaju improwizację. Z tym właśnie kojarzy mi się włóczka katia. Z wolnością i dowolnością.
work
W pracy ostatnio szefowa pytała mnie, czy znam jakiegoś dobrego terapeutę. A ja na to, że owszem i jest to włóczka katia. Trochę się nie zrozumieliśmy, bo ona zaraz, czy podam jej adres, bo chyba mnie dobrze nie zrozumiała. A przecież dykcję mam naprawdę dobrą. Jestem po kursach z emisji głosu. Więc mówię – włóczka katia i zaraz dodałam dla złagodzenia atmosfery, że może w żadnym rankingu terapeutycznym jej nie znajdzie, ale niech spróbuje dziergania. A właściwie niech skorzysta z jednej i drugiej opcji. Wiadomo, że podczas szydełkowania też można słuchać – siebie.
Do_work
A to dopiero. Tak powiedziałaś szefowej? Że włóczka katia? Wiem co miałaś na myśli. Mnie na przykład uspokajają neonowe motki. Te, które włóczka katia ma do wyboru. Na grupie często takie zadania sobie dajemy po wykonaniu jakiejś większej robótki. Najwymyślniejsze skarpetki dziergamy z włóczki katia, ale korzystając właśnie z tych neonowych kolorów. U mnie wszystkie dzieci są tym zachwycone. Nie tylko moje – znajomych, przyjaciół, siostry. W sumie nauczyłam ich takiego kolorowego myślenia o rzeczach, jakie się na co dzień nosi.
Arysto
Oglądałam ostatnio serial ,,Rzym” i zastanawiałam się, jakby wyglądali niektórzy bohaterowie, gdyby włóczka Katia odpowiadała za ich garderobę. W sensie – co powiedziałyby osoby, odpowiedzialne za kostiumy? Czy by się nadawały. Bo patrząc na niektóre rzeczy miałam wrażenie, że włóczka Katia by się tam nadawała, jak mało która. Niestety nie wiem, czy wtedy już dziergano? Chociaż na przykład to, co nosił ten Pullo, to raczej było zrobione z przędzy. Chyba, że się mylę. Ja bym właśnie podkolorowała jego odzież. Nawet bym tam stragan otworzyła i krzyczała: włóczka Katia dla wszystkich, świetna cena, idealne kolory.
Do Arysto
To ciekawe. Pamiętam ten serial, ale bardzo skrótowo. Mam podobnie. Nie wiem rzecz jasna, czy włóczka Katia sprawdziłaby się na planie filmowym, ale tak, jak piszesz, na pewno są tam osoby, które by z tego wydziergały odpowiednie stroje. Moim zdaniem – jeżeli dobrze pamiętam – włóczka Katia pasowałoby do garderoby kobiet. Były zdecydowanie bardzie kolorowo ubrane. Ciekawiej i z większym smakiem. Te wszystkie cechy kojarzę właśnie z tą przędzą. Włóczka Katia zrobiłaby tam furorę. I na pewno mężczyźni zaczęliby się ubierać mniej ponuro. Szczególnie ci z niższych klas społecznych.
Newsletter

Newsletter

Email

Koszyk

Do sklepu

Koszyk jest pusty.

Moje konto

Moje konto

Nie masz konta?
Stwórz konto