Włóczka Katia

Włóczka Katia to szeroki wybór przędzy o rozmaitych proporcjach. Mamy do wyboru motki z naturalnym włóknem 100% bawełny (Katia Funny i Katia Fair), mieszanką naturalnych włókien w proporcjach 60% bawełny, 30% wełny i 10% wełny z jaka (Katia Concept Cotton) oraz mieszane w proporcjach 50% bawełny i 50% akrylu (Katia Neon). W zależności od odmiany włóczki Katia oferujemy motki o wadze 200 gram, 150 gram i 50 gram o różnej długości. Do każdego też rodzaju włóczki Katia zalecamy druty i szydełka w innych rozmiarach. Są one opisane pod poszczególnymi motkami. Wielokolorowe włóczki, jak i te jednolite zapewniają możliwość szydełkowania i przygotowania chust, szali, sweterków, bluzek itp. na wszystkie pory roku.

Katia

Aktywne filtry

Produkty polecane przez nasz sklep z włóczką

Opinie

Kasia
Zapytałam ostatnio mamę, co chciałaby, żeby jej wydziergać na Dzień Matki. A ona, że niech to będzie coś miłego i miękkiego w dotyku. Jak to usłyszałam, to wiedziałem, że najlepiej się do tego nadaje włóczka katia. Spełnia wszystkie te wymagania. Niby nie są one zbyt duże, ale często z niej korzystam i zawsze kiedy myślę o jakiejś rzeczy w ten sposób, to wybieram włóczkę katia. I wcale to nie jest jakiś nawyk, czy nawet nałóg. Przeciwnie. Jest to świadomy wybór. Super mi się dzierga z włóczki katia. A to co wychodzi spod szydełek – pierwsza klasa. Dzięki, że macie ją u siebie.
Do Kasi
Też dziergałam, ale na święta wielkanocne. Takie tam ozdoby. W domu wszyscy się cieszą, jak co roku mam inne pomysły. Nawet pytają mnie, co tym razem mam w planach. A ja im, że na pewno coś z tej przędzy, ale rodzina nie za bardzo zorientowana. Wydaje im się, że włóczka do włóczki podobna. Nie mam czasu im tłumaczyć, bo ich interesują tylko efekty. W tym roku przygotowałam zabawki dla dzieci, bo przyjechała siostra z maluchami, a one bardzo lubią takie niespodzianki.
Cenna
O, widzę, że motki te mają coraz więcej fanów. Co powiecie na mieszane zestawy? Mnie najbardziej tutaj interesują te z naturalnych włókien. Lubię też inne, ale te chyba do mnie przemawiają. Nie, to nie jest jakiś mój afrodyzjak. Nic z tych rzeczy. Raz coś zamówiłam, chyba właśnie ten zestaw z włókien bawełny i wełny i po pierwszych ruchach szydełkiem wiedziałam już, że pasuje. Często z nich korzystam. Ale muszę dodać, że ta włóczka chyba była pierwsza, która odkryła przede mną możliwości naturalnych włókien.
Priv
W tym gatunku liczą się dla mnie przede wszystkim neony. Uwielbiam te kolory. Kiedyś mówiono, że one pasują tylko do osób z pierwszych stron gazet, celebrytów, ale potem to się zmieniło. I te piękne barwy zaczęły pojawiać się wszędzie. Pod tym względem ich kolorystyka to dla mnie numer jeden.
Do priv
Mam podobnie. Dla mnie też włóczka katia to przede wszystkim pomysł na fluorescencyjną garderobę. Tak, wiem, że mogłabym poszukać trochę w sklepach, trochę na aukcjach i znalazłabym to, czego szukam. Ale nie po to uczyłam się szydełkować, żeby włóczka katia leżała u mnie bezczynnie.
Urlopowiczka
To moje uznanie zdobyła za pierwszym razem. Kilka lat temu. Robiłyśmy zamówienie i trafiłyśmy na mieszankę włókien bawełny i wełny. Dobrze pamiętam ten dzień, szukałyśmy czegoś odpowiedniego. No i trafiłyśmy tutaj i jesteśmy z tego powodu szczęśliwe.
Powroty
Czy masz na myśli wełnę z jaka, pisząc, że to był Twój pierwszy wybór? Ciekawa jestem, bo ja z kolei cenię sobie również mieszane przędze i eksperymentuję z różnymi, od rozmaitych producentów. Najlepiej, jak mają wiele różnych włókien. Ta, która tutaj zwraca moją uwagę, posiada trzy nitki, w tym właśnie wełnę z jaka i to wydało mi się bardzo atrakcyjne.
Miłośniczka
Przede wszystkim kojarzy mi się z letnimi miesiącami. Co roku dziergam z niej koce. Właśnie te z włókien bawełny lub bawełny i akrylu. Wiem, że zaraz ktoś może mi powie, że koce powinny być ciepłe. Wystarczy czasami przełamać się i spróbować czegoś innego. Pod tym względem włóczka mnie zaskoczyła, jak mało która.
Do Miłośniczka
Co do mnie, to mam nieco inaczej. Owszem, to ciekawy pomysł, że włóczka katia, szczególnie z tych motków z domieszką akrylu, wykorzystywana jest na koce. Nigdy tego nie robiłam. Może spróbuję. Ja jednak nie mam tak sprecyzowanych potrzeb. Dla mnie sam proces dziergania jest najważniejszy. Włóczka katia należy do tych, które lubię i cenię.
work
W pracy ostatnio szefowa pytała mnie, czy znam jakiegoś dobrego terapeutę. A ja na to, że owszem i jest to powyższa włóczka. Trochę się nie zrozumieliśmy, bo ona zaraz, czy podam jej adres, bo chyba mnie dobrze nie zrozumiała. Więc mówię – że miałam na myśli przędzę i zaraz dodałam dla złagodzenia atmosfery, że może w żadnym rankingu terapeutycznym jej nie znajdzie, ale niech spróbuje dziergania.
Do_work
A to dopiero. Tak powiedziałaś szefowej? Że właśnie ta przędza? Wiem co miałaś na myśli. Mnie na przykład uspokajają neonowe motki. Te, które są tutaj do wyboru.
Arysto
Oglądałam ostatnio serial ,,Rzym” i zastanawiałam się, jakby wyglądali niektórzy bohaterowie, gdyby ktoś znany z branży włóczek odpowiadał za ich garderobę. W sensie – co powiedziałyby osoby, odpowiedzialne za kostiumy? Bo patrząc na niektóre rzeczy miałam wrażenie, że ta włóczka by się tam nadawała, jak mało która.
Do Arysto
To ciekawe. Pamiętam ten serial, ale bardzo skrótowo. Mam podobnie. Nie wiem rzecz jasna, czy włóczka Katia sprawdziłaby się na planie filmowym, ale tak, jak piszesz, na pewno są tam osoby, które by z tego wydziergały odpowiednie stroje. Moim zdaniem – jeżeli dobrze pamiętam – włóczka Katia pasowałoby do garderoby kobiet.
Joke
Powiem tak – jest przędza, jest zabawa. Nie ma jej, jest smutno i człowiek tęskni do robótek. Ja właśnie czekam na realizację zamówienia.
do Joke
Haha, to ja powiem więcej, nie zdarzyła mi się jeszcze taka sytuacja, żeby nie mieć zapasów motków. Więc w tym sensie nigdy się nie nudzę i zawsze mam coś do roboty.
Funny
Są tutaj świetne rozwiązania. Ostatnio próbowałam Funny Rainbow, tą z czterema kolorami. Cała rodzina zachwycona, a robię już zapasy na zimę ;) Z kolei, jak spadnie śnieg i temperatury zejdą poniżej zera, będę już szykować robótki na lato, albo na wiosnę. Kolory ma do tego idealne.
Neony
Już ktoś chyba pisał. Dla mnie włóczka Katia to neony. Przede wszystkim one. W ogóle szukam takich rozwiązań. Czasami mam przesyt i przerzucam się na coś innego. Ale i tak potem wracam. Nie mówię, że włóczka Katia nie ma konkurencji. Ma, ale i tak dla mnie jest number one.
Neona
Często piszecie, że ta włóczka pasuje wam ze względu na neonowe kolory. Czy skład jest wam obojętny? Zastanawiam się właśnie nad sweterkiem i chciałabym, żeby miał jakiś szalony wzór. I zastanawiam się, czy każde włókno będzie w sam raz.
Ela
Jeżeli sweterek, to jest tutaj ciekawa mieszanka bawełniano-akrylowa. Będzie się nadawać bez dwóch zdań. Jest też sama bawełna. Zobacz tę Fair Cotton.
Jaki
Przejrzałam sobie opinie na tym forum. Mam taką uwagę – to nie tylko neony. Właściwie co kto lubi. Mnie np. dodatki z wełną Jaki interesują. Nie zauważyłam, żeby inne miały te włókna. A tutaj proszę - są i to jeszcze w takim ciekawym zestawieniu innych nitek.
Do Jaki
Wełna z Jaki? Wypróbuję. Włóczka Katia mnie jednak kusi ze względu na tę paletę neonowych barw. Nie wiedziałam, że w innych przędzach są takie dodatki. Sprawdziłam, że 10%. Ktoś próbował, jak włóczka Katia pod tym względem się prezentuje w robótce.
Dorota
Każdy ma jakieś preferencje. Ta włóczka dla mnie jest cała do wzięcia. Czy to neony, czy inne kolory. Bez różnicy. Podobnie z rodzajem włókien. Na każdą porę roku, tylko trzeba mieć pomysł. Tak więc zgadzam się, że jak ma ona 10% wełny Jaki, to trzeba wypróbować.
Trinity
O, widzę, że wyznawcy neonów nie ustępują pola. Tyle o tej włóczce piszecie, że muszę spróbować. Nawet u nas na grupie ktoś mi zwrócił uwagę, że tutaj toczy się wielki włóczkarski spór. Przeczytałam i widzę, że nie, hehe, za to fajne podejście raczej. Gratuluję.
Babcia
Dostałam od wnuków ciepłą czapkę. Na dzień babci. Ich mama, moja synowa, zdradziła, że to z tej włóczki wydziergała. Sama od czasu do czasu coś robię na drutach, ale już rzadko, więc zamówiłam sobie kilka motków. Jestem zadowolona. Szczególnie jednokolorowe zrobiły na mnie pozytywne wrażenie.
Wnuczka ;)
A to ciekawe. Ja sobie zażyczyłam, żeby jakieś ciekawe włóczki mi zamówić. Włóczka katia okazała się strzałem w dziesiątkę. To znaczy, że otrzymałam właśnie stąd kilka motków. A dokładnie cztery. Muszę powiedzieć, że włóczka katia zrobiła na mnie największe wrażenie w tych intensywnych kolorach.
Movie
Próbuję wszystkiego. Tak, jak z filmami, nie mam ulubionego gatunku, tak i tutaj. Teraz zamówiłam sobie tę, bo uważam, że trzeba wszystkiego spróbować. Ja poza tym mam jeszcze taką potrzebę, by sobie potem robić notatki, takie wypiski cech charakterystycznych każdej przędzy. Jak już zostanie przeze mnie zbadana ;) to podzielę się uwagami.
Mig
Zaglądam czasami do sieci, nie pamiętam już, czy gdzieś mi mignęła ta włóczka. W sensie, czy trafiłam na jakieś opisy. Może nie szukałam zbyt dużo na ten temat. Chętnie przeczytam, jak już będziesz gotowa, Twoje spostrzeżenia. Lubię zresztą zapiski osób, którzy są praktykami.
Wachlarze
Czy waszym zdaniem ta przędza ma szeroki wachlarz możliwych włókien, czy mógłby zostać poszerzony? Pytam te osoby, dla których ten wybór ma podobne znaczenie, jak dla mnie. W sensie, że najczęściej po nią właśnie sięgają i zastanawiają się, czy coś można by ulepszyć.
Proporcje
Dla mnie włóczka Katia jest w sam raz. Wprawdzie najczęściej korzystam z włókien bawełnianych, ale ostatnio włóczka Katia zainteresowała mnie w proporcjach bawełna i akryl i muszę powiedzieć, że nie zawiodłam się.
Wachlarze
Dla mnie każdy motek, to przygoda. Również te tutaj nie odbiegają od tego wzoru. Najczęściej korzystam z neonów, ale zdaję sobie sprawę, że być może nie dla wszystkich ten kolorystyczny wachlarz jest tak ciekawy, jak dla mnie. Niemniej jak widzę neony, to mogą być dla mnie z jakiegokolwiek włókna. Za każdym razem będę wiedziała, jak je wykorzystać.
System
O, to słuszna uwaga. Każdy wybiera to, co mu pasuje. Nie mam jakichś szczególnych priorytetów. Ale ta włóczka jest dla mnie ok., tak, jak i pozostałe. Nie zawiodłam się, włókno się nie rozdwaja, idealnie leży na drutach. I to ma dla mnie znaczenie. W tym sensie każdy motek jest w moim systemie ocen ;) najlepszy i wydajny.
intensywnie
Mam teraz na drutach motek Fair Cotton. Jesienią korzystałam z intensywniejszych kolorów, a teraz mam potrzebę, żeby nieco wyhamować ;) Nie wiem, jak u was, ale ja tak mam, że w chłodne pory roku zdecydowanie lepiej mi z wyrazistymi kolorami. A motki w neonowych wyborach świetnie się sprawdzają.
Ożywiona
O, proszę, to ja mam odwrotnie, naprawdę i nawet nie wiem, czy stoi za tym jakaś filozofia. Włóczka Katia ma pod tym względem spory rozrzut. I jest w czym wybierać. Wiosną i latem czuję się jednak zdecydowanie lepiej, kiedy mam na drutach bardziej ożywione nitki. I rzeczywiście włóczka Katia ma tutaj wiele do zaoferowania.
Górska
Ta włóczka jest u mnie ostatnio na drutach. A co ciekawe, wyjechałam w góry i na szlaku z mężem usiadłam i trochę szydełkowałam. Nie macie pojęcia, jakie fajne reakcje turystów wywołał nasz widok. Miałam akurat te neonowe motki, które tak się rzucają w oczy. Zatrzymywali się, zadawali pytania, niektórzy nawet mieli jakieś doświadczenia
Przygoda
Oho, witaj przygodo. Robótki na szlaku górskim. Tego jeszcze nie grali. Ja bardziej lubię morze i mniej aktywny sposób spędzania czasu. Może dlatego, że na co dzień jestem w ruchu. Dlatego dla mnie słońce, plaża i leżak, to idealny stan. Teraz dopiero myślę, że dzierganie rzeczywiście ma to coś, co przyciąga uwagę. Można się trochę wylansować nad jeziorem.
Maybe
Nie dziwię się, że włóczka towarzyszyła ci na wakacjach. Ja też zawsze coś dziergam, chociaż w tym roku planuję urlop dopiero na przełomie września i października. I też będę miała ze sobą motki. Czy będzie to ta akurat przędza, tego jeszcze nie wiem. Możliwe.
atrakcyjna
Napiszę to samo, co w innym miejscu – włóczka Katia na tak, wszędzie i zawsze. Inne motki również, ale nie aż tak. Lubię dziergać, a włóczka Katia ma te swoje odjechane kolory i one zawsze na zewnątrz dodają mi 3 punkty więcej w skali atrakcyjności. Więc właściwie przebijam tę skalę z włóczką Katia bez problemu ;)
Plany
Mam w planach wydziergać kolorowe chusty dla kobiet z mojej rodziny. Wszyscy mówią, żebym robiła bardziej letnie, bo jeszcze będzie dość ciepło i ponoć taką jesień zapowiadają. Te składniki bawełny i akrylu w proporcjach pół na pół bardzo by się nadawały do tych robótek. Ale zawsze mam ten problem – że długo się zastanawiam nad kolorystyką.
Klimat
Ważne, żeby chusta była przewiewna, więc wybór z bawełną jest w sam raz. Mam dwie starsze córki i właśnie mnie zainspirowałaś, żeby wydziergać im fajne chusty. One z kolei są teraz takie nowoczesne, specjalistki od klimatu, więc dużo uwagi poświęcają temu, żeby wybierać odzież z naturalnych włókien.
edukacja
U nas też się dużo o tym mówi. Szczególnie właśnie młodsze pokolenie. Jestem nauczycielką w szkole średniej i na lekcji wychowawczej, wykorzystałam przykład włókien, żeby pokazać, jak to wygląda z perspektywy ubrań, które na co dzień noszą. Okazało się, że wiele osób dzierga w mojej klasie, o czym wcześniej nie miałam pojęcia i muszę przyznać, że wszyscy stawiają na naturalne nitki.
Live
Dla mnie to przesada, a już w przypadku włóczki Katia, to w ogóle nieporozumienie. Myślę, że trzeba żyć zgodnie z zasadą, by żyć, jak się chce, ale pozwolić też innym na to samo. Ja nie mogłabym minimalizować przędzy do włóczek naturalnych. Nie po to ludzie wymyślili syntetyki, żeby z nich rezygnować. Niektóre z nich są idealne, np. poliamid. Jak robę synom skarpetki, to ten dodatek w mojej ocenie jest niezbędny.
Bez problemu
Spór o to, co jest lepsze – syntetyk, czy włóczka z włókien naturalnych ma miejsce chyba od początku świata. No może nie aż tak długo, bo sztuczne włókna są w obiegu stosunkowo od niedawna. Ja z kolei nie mam z tym problemu. Syntetyki świetnie się sprawdzają, jako uzupełnienie. Ktoś chyba już o tym pisał niżej i w pełni się z tym zgadzam, że wzmacniają naturalne nitki.
Eneriga
Myślę, że to nie jest spór. Bo o co się tutaj kłócić. Nikt nikogo nie przekona do swoich racji. Proponowałabym, by raczej dzielić się swoimi robótkami, a przynajmniej chwalić się tym, co się fajnego zrobiło. Dla mnie to zawsze dobra energia.
Święta
Słuszny wniosek, by rozmawiać o robótkach w przypadku włóczki Katia. Zastanawiam się, który bobbin neonowy wybrać. Chciałabym wydziergać dodatki świąteczne i bardzo mi zależy na kolorowych serwetkach, ozdobach na choinkę, może nawet coś jeszcze. Muszę tylko podejrzeć w sieci ciekawe wzory, które mnie zainspirują. Chyba, że macie ciekawe pomysły?
Pomysłowa
Dodatki na święta, to zawsze dobry pomysł. U nas na grupie zawsze w tym czasie dzielimy się wzorami, z których większość z nas korzysta. Jest to o tyle ciekawe, że działamy tak od lat, a zawsze w okolicach listopada pojawiają się nowe pomysły. Nie wiem skąd dziewczyny je wyciągają, musiałabym zapytać. Jak się dowiem, na pewno dam znać.
kreacyjnie
W święta mieliśmy spotkanie na grupie, pokazując sobie różne robótki, które miałyśmy przygotować na ten wyjątkowy czas. Ja nie zdążyłam, chociaż specjalnie kupiłam sobie motki neonowe tej firmy z myślą o prezentach, a nawet o jakiejś ciekawej kreacji sylwestrowej. Pomimo tego, że spędzaliśmy sylwestra w gronie rodzinnym. Nie zdążyłam i trzeba było się ratować innymi pomysłami.
do kreacyjnej
Szczerze powiem, że zazdroszczę, że miałaś taką przerwę, by porozmawiać o robótkach. Muszę powiedzieć, bo teraz sobie zdałam sprawę, że miałam na sobie w sylwestra szal z motka neonowego. Owszem, nie przez całą noc. Wybrałyśmy się z siostrą na domówkę, ale idąc spacerkiem, miałam właśnie ten szal, który zrobiłam jeszcze w lipcu.
Pierwsza
Włóczka katia ma ostatnio u mnie pierwsze miejsce jeżeli chodzi o motki, z których dziergam robótki. Zaryzykowałam w grudniu i zrobiłam dla rodziny rękawiczki i czapki z jednokolorowych przędz. Królowały granatowe. Tak sobie przynajmniej zażyczyli moi synowie i mąż. A ryzyko polegało na tym, że uznałam, że nie będzie mroźnej zimy i 30% wełny będzie wystarczające. I jeszcze się nie zdarzyło, by któraś z obdarowanych osób narzekała, że zmarzła.
Poszukująca
Widzę, że jednokolorowe motki są na bazie naturalnych włókien. Szukam teraz czegoś na wiosnę, marzy mi się torebka dla mnie, a dla mamy torba na zakupy, bo akurat jej urodziny wypadają w maju. Będę więc miała trochę roboty, tym bardziej, że w przypadku torebki szukam odpowiedniego wzoru i coś czuję, że będą musiała sama sobie ją rozrysować, żeby była odpowiednia.
neony
Lubię, jak mnie nic nie gryzie, szczególnie robótki, które wykonuje. Ostatnio miałam taką sytuację, że zaproponowałam mamie, że zrobię jej neonowy szalik na końcówkę zimy, bo zapowiadali garnkowy marzec. I pierwsze pytanie – czy będzie gryzł, w sensie szalik. Uśmiałam się, bo rzadko kto mnie o to pyta, a ja sama dbam o takie detale. Zresztą dla jednych będą to szczegóły, dla innych sens życia ;) W każdym razie mówię mamie, że korzystam z motków od producenta, który nie gryzie i powinno jej to wystarczyć.
Grizzly
Producent, który nie gryzie jest na wagę złota, haha. Dla mnie to sprawa dość indywidualna. Jednych gryzie wełna, innych w ogóle. Wszystko chyba zależy od tego, jak nasza skóra reaguje. Ale rzeczywiście twoja mama słusznie pyta, bo skoro miałaby czuć się niekomfortowo, to sprawia sprawę jasno. Lubię – pomijając teraz wątek dziergania – konkretne kobiety. U mnie na przykład nikt nie twierdzi, że jest uczulony na wełnę i ja z kolei zapominam czasami o tym, że ktoś może mieć z tego powodu kłopoty, szczególnie, kiedy szydełkuję upominek.
Yak
Włóczka katia nie gryzie, lol. W mieszanych motkach jest wełna, ale tylko 30%, a poza tym zgadzam się z moimi szanownymi przedmówczyniami, że w takich proporcjach, jak te w Concept Cotton – Yak przeważa bawełna. Zresztą, nie wiem, jak wy, ale mam tak w życiu, że jak coś jest naprawdę ładne, ma super fason i na dodatek jest jeszcze kolorowe, to niech mnie gryzie, co tam chce, dam radę, bylebym czuła, że mam na sobie coś wyjątkowego.
do Yak
Fajnie, że przypomniałaś motki concept cotton od katii, bo przez całą zimę dziergałam przewiewne chusty z myślą o wiosennych wieczorach. Mam zawsze w tym czasie tyle zamówień, że ledwo zdążę coś dla siebie zrobić. Moim klientkom zawsze podaję proporcje z jakich mogłabym przygotować konkretną robótkę. Bardzo często się zdarza, że dziewczyny wybierają właśnie te mieszane z takimi fajnymi nitkami.
komfortowo
Zwróciłabym uwagę jednak na bawełnę, której w tych motkach jest zdecydowanie najwięcej. Mam na myśli te przędze, gdzie są włókna Jaka. Nie wiem, jakie jest wasze doświadczenie, ale mnie zawsze interesuje, które nitki mają przewagę, bo wiem wtedy, że to właśnie ich cechy będą tutaj przeważać. A w tym wypadku mamy zapewnioną przewiewność. Dodatkowo wełna zapewnia większy komfort, jeżeli chodzi o ciepło. Korzystam z tych motków właśnie dlatego, że gwarantują mi tego rodzaju doznania.
nitki Jaka
Mam tutaj nieco inne spojrzenie. Wbrew pozorom to ma znaczenie, z jakimi włóknami mamy do czynienia, nawet, jeżeli ich proporcje są minimalne. Nie mam na to badań, ale myślę, że nawet wełna z jaka odgrywa tutaj rolę. Zgodzę się, że bawełna w tej przędzy przeważa i jak w sejmie ;) to ona tutaj nadaje ton. Większość jednak ma znaczenie, pełna zgoda. Ale te 10% nitki Jaka wykonuje swoją robotę. W opisie znajdziemy info, że odpowiada za miękkość włóczki i moim zdaniem jest to jak najbardziej trafne.
gradient
Włóczka katia – co polecacie? Dziergam od niedawna i mam ochotę na włóczki neonowe. Te bardziej jaskrawe. Do tej pory wybierałam jednolite kolory motków do prostych robótek. Teraz zamierzam zrobić chustę taką wiosenno-letnio-jesienną. Myślę, że bawełna i akryl w sam raz się do tego nadają. Nie wiem natomiast, czy mam się jakoś szczególnie przygotować na gradientowe przędze, czy raczej nie powinnam się tym martwić.
do gradient
Jeżeli od niedawna dziergasz, to nie martwiłabym się na Twoim miejscu. Korzystaj tylko z dobrego wzoru i reszta przyjdzie sama. Włókna tak się układają, że kolory będą naturalnie przechodzić jeden w drugi. Tak więc w pewnym sensie wszystko samo się ułoży. W razie czego znajdziesz w sieci poradniki lub sugestie, gdyby na którymś etapie dopadły Cię wątpliwości. Najlepiej zacząć i samemu się przekonać.
brawo
Też pamiętam swoje początki. Minęło od tego czasu dobre 5 lat. Chyba trafiłam akurat na boom, związany z dzierganiem, bo nagle zauważyłam, że wszyscy obok mnie dziergają. Mało tego, sporo osób z pracy robiło robótki i to dużo młodsze ode mnie. U mnie wszystko zaczęło się od chusty, w której do pracy przyszła znajoma. Myślałam, że to ze sklepu i w myślach już widziałam siebie, jak kupuję tylko inny wzór. Każda z Was pewnie domyśla się puenty. Ostatecznie wzięłam do rąk druty i sama wydziergałam sobie chustę. Brawo ja.
skarpetkowa
To u mnie włóczki były na porządku dziennym. Mieszkaliśmy w takim pokoleniowym domu. Babcia szydełkowała, potem jej córka, a teraz ja. Mam syna i widzę, że go to też ciekawi. W takim sensie, że widzi, że można samemu sobie coś fajnego wydziergać. On na przykład dzierga sobie skarpetki z najróżniejszych końcówek. Chciał się nauczyć i teraz z tego co się orientuję, nawet je sprzedaje znajomym. To znaczy oni chyba sami z siebie u niego zamawiają, nie to, żeby im coś wciskał na siłę, hi hi.
nowa
Dziergam od niedawna, a swoje pierwsze kroki stawiałam z włóczką Katia. Znajoma robiła sporo robótek i wrzucała na fb wybrane sweterki, szale i różne inne, a ja miałam wtedy wrażenie, że to nie jest raczej dla młodych kobiet. Trzeba mieć czas, a więc emerytura i sporo cierpliwości. Ale jak znajoma wrzuciła raz chustę zrobioną z tych neonowych kolorów od włóczki Katia, to się zakochałam. Okazuje się, że jest czas na wszystko.
do nowa
Moje pierwsze robótki też kojarzę z motkami od tego producenta. Ale to były tak zwane pierwsze koty za płoty. Uczyła mnie mama, a zaczynałam bodajże od szala. Motek był jednokolorowy, włóczka raczej mieszana. Pamiętam, że tak mi się spodobało, że w sumie mogłam dziergać szal nawet dziesięciometrowy, tylko, że powstrzymała mnie od tego moja pierwsza nauczycielka xd.
hiszpańska
Dopiero teraz doczytałam, że przędza Katia jest od hiszpańskiego producenta. Zastanawiałam się, czy to jest widoczne z jakiego kraju pochodzą motki. W sensie, czy regiony w Europie i w innych miejscach odciskają piętno na włóknach, barwieniu, kształcie itp. Próbowałam zgadnąć przeglądając Katie, bo kiedy mam ochotę na robótkę w neonowych kolorach, to właśnie tutaj zaglądam. No i w żaden sposób nie zgadłabym, że akurat te bobbiny zostały wymyślone w Hiszpanii.
do hiszpańska
O, ja również często o tym myślę. To znaczy zastanawiam się z jakiego kraju jest producent. Szczególnie jak mnie włóczka czymś zaskoczy – najczęściej są to właśnie kolory, ich zestawienie, szczególnie w modelach gradientowych. Coś w tym jest, bo to chyba naturalne, że chciałoby się wiedzieć, w którym właśnie kraju ma się takie ciekawe pomysły i tak umiejętnie podsyca się u dziewiarek chęć dziergania.
Jaka
Czy próbowałyście może włóczkę Katia z dodatkiem wełny z Jaka. Szukam właśnie tych włókien od pewnego czasu i trafiłam na tę przędzę. Często w ogóle zaglądam na Liloppi, ale pierwszy raz trafiłam na te specyficzne włókna. Wiem, że jest ich proporcjonalnie niewiele, bo 10 procent i przeważa tam bawełna, ale gdyby któraś z Was mogła mi odpowiedzieć, byłoby fajnie.
do Jaka
Myślę, że jest tak, jak ze wszystkimi włóknami w każdej włóczce. Musiałabyś się sama przekonać. Nie korzystałam akurat z tych motków, ale zapewniam Cię, że taki skład włóczki z 1/10 wełny z Jaki będzie odczuwalny pod warunkiem, że zna się jej właściwości i wiadomo, jaki ma ona wpływ na jakość całego motka. Jeżeli rzeczywiście szukasz włóczek z tymi włóknami, to nie zastanawiaj się, zamawiaj, a potem zdaj nam relację.
neony
Jestem tutaj nowa, a zarazem moje doświadczenie we włóczkach nazwałabym początkującym. Przeglądałam właśnie Liloppi, zastanawiając się nad wyborem przędzy pod chustę i trafiłam tutaj, znalazłszy dwa neonowe motki. Czy któraś z Was dziergała może chusty z włókien bawełny i akrylu? To nie będzie na zimę robótka, bo nie mam z kolei tyle czasu, ile bym chciała i pewnie skończę ją z początkiem marca. Bez pośpiechu. Pytanie tylko do bardziej doświadczonych dziewiarek, czy ta ilość bawełny jest wystarczająca na chustę wiosenną, ewentualnie jesienną?
do neony
Nic się martw. Pewnie zastanawiasz się nad akrylem i czy on cie uchroni przed chłodniejszymi wieczorami. Zapewniam, że tak. To znaczy, chusty mają ten plus, że najczęściej stanowią dodatek do odzieży. Ja przynajmniej nie traktuję ich jak np. szalika. Raczej jako ciekawe, efektowne dopełnienie tego, co mam na sobie. Więc nie martw się składem, bo jest ok., neony tutaj nadają się w sam raz na chustę, wiem, bo sama dziergałam i jestem do dzisiaj bardzo zadowolona.
azteca
Co powiecie na włóczkę Katia azteca? I jej różne warianty kolorystyczne? Bo chyba, jeżeli dobrze wszystko przejrzałam – każda z nich jest mieszana, prawda? I mamy przewagę wełny nad akrylem w stosunku 53 do 57. Ja wykonałam ostatnio dla siebie i dla znajomych kolorowe kocyki oraz chusty. Mąż bardzo sobie chwali skarpetki, ale on sam dzierga, więc pewnie wszystko co wyjdzie spod jego szydełek daje mu sporo satysfakcji.
do azteca
Nie miałam okazji. Lubię motki od tego producenta, ale miałam ostatnio spory przestój i dzisiaj rozglądam się za czymś ciekawym, co na nowo rozpali we mnie miłość do dziergania. I chyba skuszę się, bo wełna z akrylem jest dla mnie optymalnym rozwiązaniem. Największą radość sprawiały mi robótki, które później noszone były przez bliskie mi osoby. Czułam się wtedy niemal jak projektantka. Mąż nie dzierga, ale zawsze mnie wspierał w tym, więc może to jest dobry pomysł, żeby zacząć od skarpetek.
azteca
Gdzieś wyżej zwrócono uwagę na Katia Azteca, a widzę, że są dwa rodzaje. Jedna funny, a druga bez funny. Dopiero zamawiam, ale mam wrażenie, że te drugie motki mają silniejsze, grubsze włókna. No i kolorystycznie jest tak jesiennie, ale to dobrze. Zamierzam przygotować sobie i mężowi szalik z włóczki, więc mam w czym wybierać. Jeżeli byście mogły tylko potwierdzić przy jakiejś okazji, jak włókna z funny, to byłabym wdzięczna.
do azteca
Miałam jedną i drugą włóczkę, dziergałam i mogę potwierdzić, że grubość włókien jest tutaj podobna, może nawet identyczna. Dziergałam już jakiś czas temu, ale wszystko dla wnuków, więc nic mi nie zostało w domu. Rękawiczki i chusty wyszły mi piękne. Z tego co pamiętam z funny robiłam te pierwsze, a pozostałe robótki z tego drugiego rodzaju. Są bardzo do siebie podobne, a i skład jest chyba identyczny. Obie polecam z całego serca.
  • Sklep z włóczką

    Mam na imię Karolina i jestem właścicielką sklepiku liloppi.pl. Sklep jest dzieckiem mojej pasji miłości do kolorowych włóczek. Nie wyobrażam sobie dnia bez drutów bądź szydełka i wełny. Uwielbiam kupować, wybierać i dotykać włóczki. Otaczam się nimi na co dzień. Mam ich całe mnóstwo, kolekcjonuję, oglądam… Pewnego dnia postanowiłam, że mogę kupować i wybierać nie tylko dla siebie. I tak powstał sklepik Liloppi.

  • Kontakt

    Adres: ul. Przyczyna Dolna 1
    67-400 Wschowa | Polska

    Email: pomoc@liloppi.pl
    Poniedziałek - piątek : 12.00 - 16.00

  • Liloppi DROPS Store

    drops store

Koszyk

Do sklepu

Koszyk jest pusty.

 

Sprawdź popularne tagi w naszym sklepie

Moje konto

Moje konto

Nie masz konta?
Stwórz konto