Włóczka DROPS

Włóczka DROPS to ceniona i znana, niemiecka marka, oferująca na rynku szeroki wachlarz włóczek, o różnym składzie, kolorze (jednolitym i mieszanym). Oferuje ciekawe połączenie włókien, jak na przykład wełny z merynosa i bawełny w proporcjach 50 do 50 procent (Cotton Merino). Ciekawą propozycją, szczególnie na wyroby dla dzieci są te włóczki, które posiadają 100% wełny merynosa. Włóczka DROPS oferuje również motki z czystej wełny alpaki, jak i mieszanej, gdzie pojawiają się w jednym rodzaju włókna wełny alpaki, merynosa i poliamidu lub przy innej odmianie, zamiast wełny merynosa, mamy wełnę owczą. Mamy też popularne włóczki skarpetkowe superwash. Jak z tego wynika wybór jest ogromny, jak również możliwości wydziergania rozmaitych rzeczy, począwszy do skarpetek, a skończywszy na swetrach. .

W ofercie 182 produktów.

Pokazano 1-15 z 182 pozycji
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=

Opinie

Dumna
Znajoma mi powiedziała, żebym spróbowała włóczkę DROPS. Jestem fanką muminków i zawsze się zastanawiałam z której włóczki mają zrobione te gustowne szaliki i chusty. No i tak wpadłam na myśl, że to musiała być włóczka DROPS. Przyjrzałam się, zamówiłam, dotknęłam i jestem przekonana, że to jest to. Tym bardziej, że dzieci też są fanami tych małych stworzonek i często mówią: mama, mama, chcemy mieć takie szaliki. Wczoraj im powiedziałam, mamy włóczkę DROPS, nie musimy się już o nic martwić. Patrzą teraz na mnie dumne, jak dziergam na drutach i czekają na efekty.
SuperSprawa
Super sprawa. Mnie od początku do końca przekonuje włóczka DROPS. Lubię, jak coś jest solidne, trwałe i kolorowe. Nie lubię zbytnio szarości i takiej, wiecie, byle jakości. Włóczka DROPS mnie pod tym względem zaskoczyła. Człowiek czasami szuka czegoś latami, dobiera, eksperymentuje, żeby znaleźć tę odpowiednią. A jak jeszcze ma tak, jak ja – że każdą wolną chwilę spędza na dzierganiu, to już ma jakieś doświadczenie. Może się wypowiedzieć. I ja właśnie mam takie poczucie, że włóczka DROPS jest tym, czego szukałam. Dziękuję za inspiracje.
Jestem_Za
Włóczka DROPS ma u Was taką ofertę, że nic tylko wybierać. A to wełna, a to alpaka, a to kolor śliwkowy (mój ulubiony, polecam zresztą jogurty o tym smaku – też niczego sobie), albo burgundowy melanż. Na włóczce DROPS można polegać, jak na moim mężu. Może trochę przesadzam, ale lata robią swoje. Na włóczce DROPS nigdy się nie zawiodłam, a o wadach męża zapominam. Ze śliwkowej wełny zrobiłam już na następną zimę czapki całej rodzinie. Niektórzy dostaną pod choinkę, inni trochę wcześniej. Każdy w swoim czasie.
Na Zawsze
Skłamałabym, gdybym powiedziała, że włóczka DROPS kiedykolwiek mnie zawiodła. Mieliśmy ostatnio taką zabawę ze znajomymi. Trzy osobiste pytania i na każde szczera odpowiedź. Ktoś zapytał co lub kto cię nigdy nie zawiódł - a ja, że włóczka DROPS. Myśleli, że żartuję, ale błagam – albo bawimy się poważnie, albo udajemy. Oczywiście, że włóczka DROPS, a już szczególnie jej odmiany skarpetkowe. Bo ja uwielbiam skarpetki. Jak się we włóczce DROPS łączą wełna i poliamid, to jestem przeszczęśliwa.
Filmoteka
Widziałam ostatnio czarno-biały film i dałabym się pokroić, że włóczka DROPS, jakaś jej odmiana, widoczna była na stole. Przez chwilę. Film dotyczył zupełnie innych spraw, ale z jakichś powodów włóczka DROPS się tam znalazła. Niestety wszystko to widziałam w telewizji i nie było możliwości powtórki. Czy ktoś może widział ten film? Właściwie inaczej powinnam zapytać. Raczej, czy komuś w ostatnich dniach mignęła przed oczami włóczka DROPS. To była skandynawska produkcja. Czarno-biała, ale współczesna.
Do Filmoteka
Hmm, gdyby włóczka DROPS rzeczywiście pojawiła się w filmie, jak sugerujesz, to mogłoby oznaczać, że firma była jednym ze sponsorów. Możesz podać tytuł? Też jestem fanką włóczki DROPS, ale w popkulturze się nie spotkałam. Owszem, czasami, kiedy widzę fajne sukienki lub bluzki, takie pomysłowe i kolorowe, to zastanawiam się, czy to możliwe, że były zrobione właśnie z włóczki DROPS. Trudno powiedzieć, bo przecież w filmach takich informacji się nie podaje. No chyba, że właśnie jest to lokowanie produktu.
Filmoteka
Nie jestem pewna, czy to była włóczka DROPS. Mało tego – właśnie nie pamiętam co to był za film. A trochę czasu już minęło. Jedno jest pewne – jeżeli ktoś wpadł na pomysł, żeby pokazać włóczkę DROPS na ekranie, to był to świetny pomysł. Bo to była historia o młodych ludziach, przeprowadzali się chyba z mniejszego miasteczka do większej aglomeracji. I w trakcie przygotowań albo tę włóczkę DROPS pokazali, bo naturalnie dziergali, albo była to pewna zawoalowana adnotacja do ich pożegnania ze starym życiem.
Symbolicznie
To ciekawe, że włóczka DROPS mogła w tym filmie stanowić taki symbol. Nie widziałam, ale podejrzewam, że nie o to chodziło, skoro piszesz wcześniej, że to był tylko ułamek sekundy na ekranie. Gdyby włóczka DROPS rzeczywiście miała takie znaczenie, pewnie by ją bardziej wyeksponowali. Zresztą, co by to mówiło o bohaterach? Że włóczka DROPS będzie im się kojarzyła z dotychczasowym życiem? Czy, że będzie łącznikiem między tym, co zostawiają, a tym, co dopiero przed nimi. Stawiałabym na to drugie.
Newsletter

Newsletter

Email

Koszyk

Do sklepu

Koszyk jest pusty.

 

Sprawdź popularne tagi w naszym sklepie

Moje konto

Moje konto

Nie masz konta?
Stwórz konto