Włóczka DROPS

Włóczka DROPS to ceniona i znana, niemiecka marka, oferująca na rynku szeroki wachlarz włóczek, o różnym składzie, kolorze (jednolitym i mieszanym). Oferuje ciekawe połączenie włókien, jak na przykład wełny z merynosa i bawełny w proporcjach 50 do 50 procent (Cotton Merino). Ciekawą propozycją, szczególnie na wyroby dla dzieci są te włóczki, które posiadają 100% wełny merynosa. Włóczka DROPS oferuje również motki z czystej wełny alpaki, jak i mieszanej, gdzie pojawiają się w jednym rodzaju włókna wełny alpaki, merynosa i poliamidu lub przy innej odmianie, zamiast wełny merynosa, mamy wełnę owczą. Mamy też popularne włóczki skarpetkowe superwash. Jak z tego wynika wybór jest ogromny, jak również możliwości wydziergania rozmaitych rzeczy, począwszy do skarpetek, a skończywszy na swetrach. .

DROPS

W ofercie 116 produktów.

Pokazano 1-32 z 116 pozycji

Aktywne filtry

Produkty polecane przez nasz sklep z włóczką

Opinie

Dumna
Znajoma mi powiedziała, żebym spróbowała włóczkę DROPS. Jestem fanką muminków i zawsze się zastanawiałam z której włóczki mają zrobione te gustowne szaliki i chusty. No i tak wpadłam na myśl, że to musiała być włóczka DROPS. Przyjrzałam się, zamówiłam, dotknęłam i jestem przekonana, że to jest to. Tym bardziej, że dzieci też są fanami tych małych stworzonek i często mówią: mama, mama, chcemy mieć takie szaliki. Wczoraj im powiedziałam, mamy włóczkę DROPS, nie musimy się już o nic martwić. Patrzą teraz na mnie dumne, jak dziergam na drutach i czekają na efekty.
SuperSprawa
Super sprawa. Mnie od początku do końca przekonuje ta przędza. Lubię, jak coś jest solidne, trwałe i kolorowe. Nie lubię zbytnio szarości i takiej, wiecie, byle jakości. Pod tym względem jestem pozytywnie zaskoczona. Człowiek czasami szuka czegoś latami, dobiera, eksperymentuje, żeby znaleźć tę odpowiednią. A jak jeszcze ma tak, jak ja – że każdą wolną chwilę spędza na dzierganiu, to już ma jakieś doświadczenie. Może się wypowiedzieć. I ja właśnie mam takie poczucie, że znalazłam tutaj to, czego szukałam. Dziękuję za inspiracje.
Jestem_Za
Ta przędza ma u Was taką ofertę, że nic tylko wybierać. A to wełna, a to alpaka, a to kolor śliwkowy (mój ulubiony, polecam zresztą jogurty o tym smaku – też niczego sobie), albo burgundowy melanż. Można na niej polegać, jak na moim mężu. Może trochę przesadzam, ale lata robią swoje. Nigdy się nie zawiodłam, a o wadach męża zapominam. Ze śliwkowej wełny zrobiłam już na następną zimę czapki całej rodzinie. Niektórzy dostaną pod choinkę, inni trochę wcześniej. Każdy w swoim czasie.
Na Zawsze
Skłamałabym, gdybym powiedziała, że te motki kiedykolwiek mnie zawiodły. Mieliśmy ostatnio taką zabawę ze znajomymi. Trzy osobiste pytania i na każde szczera odpowiedź. Ktoś zapytał co lub kto cię nigdy nie zawiódł - a ja, że właśnie na włóczkach od tego producenta. Myśleli, że żartuję, ale błagam – albo bawimy się poważnie, albo udajemy. Oczywiście, że to nie były żarty, a już szczególnie cenię jej odmiany skarpetkowe. Bo ja uwielbiam skarpetki. Jak się łączą wełna i poliamid, to jestem przeszczęśliwa.
Filmoteka
Widziałam ostatnio czarno-biały film i dałabym się pokroić, że włóczka DROPS, jakaś jej odmiana, widoczna była na stole. Przez chwilę. Film dotyczył zupełnie innych spraw, ale z jakichś powodów włóczka DROPS się tam znalazła. Niestety wszystko to widziałam w telewizji i nie było możliwości powtórki. Czy ktoś może widział ten film? Właściwie inaczej powinnam zapytać. Raczej, czy komuś w ostatnich dniach mignęła przed oczami włóczka DROPS. To była skandynawska produkcja. Czarno-biała, ale współczesna.
Do Filmoteka
Hmm, gdyby rzeczywiście pojawiła się w filmie, jak sugerujesz, to mogłoby oznaczać, że producent włóczki był jednym ze sponsorów. Możesz podać tytuł? Też jestem fanką tej przędzy, ale w popkulturze się nie spotkałam. Owszem, czasami, kiedy widzę fajne sukienki lub bluzki, takie pomysłowe i kolorowe, to zastanawiam się, czy to możliwe, by ktoś się inspirował rękodziełem. Trudno powiedzieć, bo przecież w filmach takich informacji się nie podaje. No chyba, że właśnie jest to lokowanie produktu.
Filmoteka
Nie jestem pewna, czy to była ta przędza. Mało tego – właśnie nie pamiętam co to był za film. A trochę czasu już minęło. Jedno jest pewne – jeżeli ktoś wpadł na pomysł, żeby pokazać ją na ekranie, to był to świetny pomysł.
Symbolicznie
To ciekawe, że bo mogła w tym filmie stanowić pewien symbol. Nie widziałam, ale podejrzewam, że nie o to chodziło, skoro piszesz wcześniej, że to był tylko ułamek sekundy na ekranie. Gdyby ten moment rzeczywiście miał takie znaczenie, pewnie by ją bardziej wyeksponowano.
Moja_Włóczka
Przyszła do mnie dzisiaj włóczka DROPS. Kilka motków. W tej kolorystyce jagodowe marzenie. Zamawiałam w tamtym miesiącu trzy przędze z tym zestawieniem barw i wszystkim się bardzo podobała. Moje doświadczenie mówi mi, że włóczka DROPS świetnie się sprawdza na torby, szczególnie letnie.
Jane
Motki w tym dostępnym tutaj zestawieniu to marzenie dla każdej osoby, która wie, co to jest życie na krawędzi. Tak pół żartem, pół serio mówię. To prawdziwe dzierganie na każdą okazję. Jest zimno – więc czuję, że znowu mnie poratuje, tak samo, jak w ciepłe dni.
Wnikliwa
Niemcy ostatnio przegrali w 1/8 finałów Mistrzostw Europy, a ja muszę powiedzieć, że przędza niemieckiej firmy wygrywa w mojej ocenie każde zawody. Nie tylko europejskie, ale i azjatyckie, amerykańskie i jakiekolwiek inne. Szkoda w sumie, że nie bierze ona udziału w takich turniejach.
Do_wnikliwa
To ciekawe, co piszesz. Mnie piłka nożna nie interesuje, ale włóczka to zupełnie co innego. Jak słyszę za ścianą te wszystkie okrzyki radości lub spazmy rozpaczy, to myślę sobie – ludzie, chyba nie wiecie co to jest szydełkowanie. Jakie ma możliwości, jakie włókna, jakie proporcje przybiera, jak cenowo świetnie się prezentuje.
Lemon
Mam ostatnio ochotę na cytrynę lub zieloną herbatę. W sensie każda włóczka DROPS w tych kolorach podoba mi się i zmieniam tylko robótki. Ostatnio robiłam szorty dla dzieci i naprawdę wyglądają w nich świetnie. Nie mam tutaj zastrzeżeń. Włóczka DROPS ma takie oferty jednokolorowe, szczególnie te bawełniane, że aż miło potem patrzeć na efekty.
Lemon 2
Z południem Europy mam taką historię, że w tamtym roku interesująca nas tutaj przędza uchroniła mnie przed deszczowymi dniami. Mieliśmy na urlopie połowę dni słonecznych i drugą połowę pochmurną. Miałam dwa motki. Wiadomo – wakacje, wypoczynek. Ale wieczorami motki z tej firmy sprawdzały się jak mało które.
Motyl
Włóczka bawełniana chodzi mi po głowie. Szczególnie ten zielony mech. W tym kolorze. I jeszcze cherry. Obie są apetyczne. Z tej drugiej miałam rękawiczki na zimę. Ostatnia była mroźna, ale w poprzednie świetnie się sprawdzały.
Porto
Rozmawiacie o kolorach? Można by książkę napisać. Dla mnie mieszane są świetne. Tam gdzie jest merynos. Ziarna pieprzu albo kruk – te barwy zamawiam na zimę. Teraz właśnie zastanawiam się ile motków. Zwróćcie uwagę, bo jest tutaj jeszcze ten biszkoptowy motek. No jednym słowem mniam.
Happy
Trafiłam dzisiaj na obniżkę. Włóczka DROPS mi wyskoczyła i wełna z merynosa. Nie planowałam, ale dawno nic z tego włókna nie miałam na drutach. Zresztą lubię, jak włóczka DROPS wychodzi od was i trafia do mnie. Pełne szczęście.
Do Happy
Dzięki za przypomnienie. Ta włóczka ma tej jesieni u mnie same plusy. Nie dosyć, że ją lubię, to jeszcze te świetne obniżki. Widzę, że niemiecki producent świetnie się rozwija jeżeli chodzi o naturalne włókna, zawsze stawiam na 100 procent.
Wybór
Która włóczka waszym zdaniem najlepiej nadaje się na czapkę jesienną. Podkreślam, że bardziej chodzi mi o tę porę roku. Nie musi być ciepła, jak na zimę. Zastanawiam się, czy jak zdecyduję się na włókna z alpaki, to będzie optymalnie.
Do Wybór
To zależy. Nitki z alpaki wydają się w sam raz. Szczególnie, że te włókna są bardzo specyficzne. Nadają się na każdą porę roku i poniekąd dostosują się do temperatury na zewnątrz. Ta włóczka często jest u mnie na drutach, ale wybieram najczęściej mieszany skład.
Szałwia
Włóczka DROPS w kolorze zielonej szałwii, ktoś-coś? Myślę o sweterku, ale zastanawiam się, jak się prezentuje na całości? W sumie nie mam z włóczką DROPS żadnych problemów. Zawsze jest spoko, ale bardziej mnie tutaj kolor zastanawia
do szałwia
Widzę, że lubisz eksperymentować. Sweterki i kolory? Nie narzekam, ale jak już się do czegoś przyzwyczaję, to trudno mnie od tego oderwać. Z tych motków cenię sobie sprawdzone włókna w rozmaitych proporcjach.
Marzena
Chodzi za mną od kilku dni przędza mieszana, ale taka, gdzie jest 50% wełny merynosa i 25% alpaki. Do tej pory zamawiałam różne, ale ciekawa jestem teraz tych kolorów. Ciekawią mnie też barwy akwamaryny, bo jeszcze takich nie widziałam.
Lena
O, dzięki, że zwróciłaś uwagę na te kolory. W sumie zawsze mnie one pod tym względem zaskakiwały, ale sięgałam ostatnio po innych producentów. Może czas się przeprosić i powiedzieć sobie, że właśnie ta włóczka będzie na jakiś czas priorytetem.
Jenny
Włóczka DROPS mieszana w kolorach czerwony, pomarańczowy i szary bardzo mnie ostatnio zainspirowała. Zamówiłam, bo większość tam jest wełny. Świetnie się dzierga. Próbowałyście może inne z tej serii włóczki DROPS?
Do Jenny
Pewnie. Włóczka była u mnie na drutach jesienią. Próbowałam tę z zachodem słońca i tę gdzie jest lilia i zielony. Szczególnie ta druga przypadła mi do gustu i po niej sięgnęłam po oliwkę, rdzę i śliwkę. Pod tym względem bardzo mi odpowiada.
Apetycznie
Włóczka od tego producenta mnie ostatnio zaskakuje. Co nie zajrzę do Was, to zawsze trafię na coś ciekawego. Sama nie wiem, czy wcześniej nie widziałam, ale na przykład ta ciemna zielona z alpaki, wygląda na niezwykle apetyczną. Skuszę się dzisiaj.
Polecam
O proszę, od kilku dni dziergam niespodzianki dla znajomych na święta. I – uwaga – polecam przędzę w kolorze błękitny stalowy i gorąca czekolada. Ta pierwsza z samych naturalnych włókien, w sam raz na wiosnę. A druga jest z dominacją włókien alpaki i świetnie się zachowuje na drutach.
Przygoda
Włóczka DROPS ma dla mnie spore znaczenie, bo od niej zaczynałam przygodę z rękodziełem. Nawet nie wiedziałam, że się tak wciągnę. Siostra mnie przekonała i z tego co pamiętam właśnie włóczka DROPS była tą, od której zaczęłam. Teraz często do niej wracam, ale inne też lubię.
alfabet
Mam tak samo. Też jestem zdania, że trzeba próbować jak najwięcej. U mnie się pojawiła na zasadzie kolejności w alfabecie ;) a więc szybko. Muszę powiedzieć, że czasami liczy się to, aby dobrze się dziergało. Ta należy do tych, z którymi nie mam żadnego problemu podczas dziergania.
Rodzinnie
Dziergałam ostatnio sweterek, bo zostało mi jeszcze z ostatniego zamówienia. I to dwa motki z alpaki w kolorze ciemno zielonym. Efekt, muszę powiedzieć, piorunujący. Córka szczęśliwa, bo włókna zmieniły się w coś uroczego, a teraz jeszcze chcę synowi wydziergać niespodziankę, a potem mam ochotę na jakieś szaleństwo ;)
sweet
Ktoś chyba wspominał, że włóczka w kolorze ciasta marchewkowego przypadła mu do gustu. Nie wiem już, czy to tutaj przeczytałam, czy w innym miejscu. Nie zmienia to faktu, że robiłam dzieciom skarpetki w tym kolorze, kiedy marzec okazał się zimny i naprawdę wyglądały w nich słodko. Tak więc polecam, jakby co.
błękitna
Ja ostatnio skusiłam się na błękitną stal. Szukałam czegoś w tym stylu i widzę, że włóczka DROPS ma taką i to w dodatku całą w naturalnych włóknach. Merynos i bawełna. Zresztą często korzystam z włóczki DROPS w rozmaitych rodzajach, a z tej, którą zamówiłam zrobię kocyk dla małej i naszyję tam złote gwiazdki. Powinno wyjść z tego niebo gwiaździste.
narcyz
A to ja ostatnio widzę, że ma takie motki z kolorem narcyza. Wiecie, taka odmiana żółtego, tylko nieco wystygła. Zapowiedziałam mężowi, że na urodziny dostanie wydziergane skarpetki, bo znalazłam coś w sam raz dla niego. Myślę jeszcze, jak wydziergać tam napis narcyz, ale wszystko po kolei. Znalazłam jeszcze jeden, intrygujący motek, a jest nim woda różana. Z tego skorzystam na inną okazję.
Powroty
Umila mi ostatnio czas oczekiwania na powrót dzieci ze studiów. Umówiliśmy się, że wyjedziemy na kilka dni odpocząć, a w międzyczasie okazało się, że syn ma poprawkę i trzeba było przełożyć terminy. Prawie, że byłam już na walizkach. No, ale od czego jest szydełkowanie? No właśnie od takich niespodzianek życiowych.
Rodzic
Ładnie powiedziane. Ciekawy widok - nitki w rękach matki, oczekującej na studenta. Napisałaś w liczbie mnogiej. Wnioskuję, że córka zdała wszystko w terminie, a synowi noga się powinęła. Każdemu się zdarza. Jak będzie w naszym wieku, to może również odkryje w dzierganiu ćwiczenie na cierpliwość. Niewątpliwie pomaga się wyciszyć, czekając na dzieci, bez względu na ich wiek
Sens
Ale wy tutaj na serio, że włóczka DROPS wydaje się prawie synonimem oczekiwania na kogoś bliskiego. Ja aż tak nie idę w swoim myśleniu daleko. Nie wiem, może nie ten typ wrażliwości. Ale włóczka DROPS pod każdą postacią ma dla mnie sens.
Pokoleniowa
Czy ja wiem? Chyba w poprzednich komentarzach chodzi o coś innego. Wydaje mi się, że włóczka jest czymś, co łączy pokolenia. Moim zdaniem nie tylko konkretna przędza ma takie właściwości, ale każda inna, jeżeli jest czule traktowana.
Dobrana
Lubię Wasze informacje o tym, które przędze warto łączyć z innymi. Taka jest na przykład alpacą i wasze sugestie co do Luny od Liloppi. Mi to bardzo pomaga, bo w razie czego nie muszę się zastanawiać, co dobrać, skoro fajnie to polecacie. A, że nie zawiodłam się do tej pory, więc chętnie skorzystam.
Pomocne
Nie widziałam tych wskazówek, a teraz zerknęłam i rzeczywiście jest to bardzo pomocne. Tym bardziej, że często korzystam z jednej wiodącej przędzy, a dopiero potem dobieram sobie z tych, co mam dodatkowe. Owszem, zawsze przed robótką mam na to już pomysł, ale dodatkowe uwagi zawsze wskazane. Można się czegoś nowego dowiedzieć.
filiżanki
Włóczka DROPS kawowa, ta z nazwą Safran zrobiła mi ostatnio dużo dobrego. Szukałam czegoś na podstawki do filiżanek ceramicznych, w których pijemy herbatę. Najczęściej w weekend, ale mamy takie domowe wzorce. Sporo ich zrobiłam i okazało się, że wzory, z których korzystałam, bardzo spodobały się znajomym. Teraz mam zamówień tyle, że nie wiem, czy zdążę do końca października.
kawa
Ciekawe podejście – pijecie herbatę, a motek w kolorze kawy. W sumie interesuje mnie, jak całość wygląda na stole. Jaki masz kształt filiżanek i czy pijecie w salonie, gdzie ten kolor się komponuje, czy raczej przełamuje całość. W sumie to dość ciemna barwa i ja bym chyba wybrała bardziej wesołą. Opowiesz, co i jak? Albo prześlesz zdjęcia?
Frajda
Dziękuję za kawowe polecajki. Bardzo mi pomogły. Nie dziergam robótek dla znajomych, bo nie mam na to czasu. Natomiast ostatnio szydełkowałam trochę takich serwetek, podkładek pod filiżanki i miałem z tego wielką frajdę.
Sprezentowane
Też mnie zastanawia, jak ostatecznie wyszły wam podstawki pod filiżanki ceramiczne. Dostałam takie w prezencie ślubnym i zawsze czekają na jakąś wyjątkową okazję. Teraz myślę sobie, że zamiast spraszać gości, mogę zrobić na drutach coś, co upiększy stół, przy którym pijemy kawę. Będzie to chyba większa frajda.
wygląd
Nie wiem, czy już próbowałyście, ale mnie sam wygląd bardzo interesuje. Włóczka DROPS Brushed, bo o niej mówię wygląda jak moher, ma tak ciekawe włókna, a okazuje się, że w składzie jest zdecydowana większość alpaki i nieco ponad 20 procent bawełny. Oczarowała mnie też mandarynkowa kolorystyka. Czy ktoś już zamówił?
ecru
Nie miałam jeszcze okazji, bo postawiłam na Karismę. Ten sam producent, kolor ecru – mój ulubiony. A jeszcze 100 procent wełny owczej, więc na chłodne dni w sam raz. Będę dziergać z niej czapkę i rękawiczki. Dla partnera, pod choinkę, bardzo lubi robótki i już kiedyś przyznał, że uwielbia dziergane rzeczy, które wychodzą spod moich palców. Więc mam konkretne plany na najbliższe tygodnie.
ecru
Zgadzam się, że Karisma tutaj imponuje. Nie tylko dlatego, że mamy naturalne włókna. Wiem, tutaj różnie się o tym mówi o tym, co lepiej – sztuczne nitki, czy ich antonimy, wszystko zależy od przyzwyczajeń. Niemniej ja jestem zachwycona kolorem ecru, bo bardzo lubię jednokolorowe wdzianka. Nawet nie myślę o dodatkach, które by je urozmaicały.
do ecru
Ciekawy wątek poruszyłaś. Bo wydaje mi się, że stawia się dzisiaj na pozytywne, kolorowe motki i to one podbijają dzisiaj wyobraźnię w świecie przędzy. Ale chcę powiedzieć, że mnie właśnie jednokolorowe motki również kręcą, ale dlatego, że mam swobodę wybierania dodatków, sprawiania, że dzieje się tam więcej, ale na moich warunkach.
Mandarynka
Włóczka Drops w kolorze mandarynki, mam na myśli tę, która w składzie ma ¾ wełny z alpaki i ¼ jedwab. Mam pytanie – czy korzystałyście może z niej? Na zdjęciu wygląda na niezwykle delikatny motek, chętnie bym z niej wydziergała szal lub chustę. Być może któraś z Was wykonywała jakieś robótki i mogłaby podzielić się uwagami. Chodzi mi o to, jak się szydełkuje, jak włókna zachowują się na drutach?
Do Mandarynki
Wydaje mi się, że ten wątek był już poruszany. Nie pamiętam tylko, czy chodziło o dyskusję na temat wełny z alpaki, czy o ogólne wrażenia. Musiałabyś poszukać. Mnie kojarzy się z wyglądu z moherem, a tutaj rzeczywiście niespodzianka, bo skład jest zupełnie inny. Jest to prawdę mówiąc intrygujące i dzisiaj wrzuciłam do koszyka kilka motków. Więc dam znać, co i jak, bo zaraz jak przesyłka do mnie dotrze, zabieram się za robótkę.
Pustynna
Od kilku dni zachwycam się pustynną różą Baby Merino. Od niedawna mamy w rodzinie małe święto, a ja z tego powodu dziergam małe kocyki i zabawki dla – jak mówią w domu – bejbiczka. Urzekł mnie ten kolor, bo jakoś oddaje stan mojego ducha. Polecam wszystkim tym bardziej, że to 100 procent wełny merynosa. A o jej właściwościach chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Jest idealna w dotyku, delikatna i niezwykle milusia. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale wydaje się idealna dla dziecka.
Bella ciau
Też lubię włóczki od tego producenta. Chociaż mnie bardziej kręcą mieszane. Lubię różnorodność i cieszę się, że w świecie motków, kolorów i włókien jest na to miejsce. Mnie się bardzo podobają Belle, mają aż trzy rodzaje włókien, z czego wszystkie są naturalne lub prawie naturalne, bo nie zawsze wiem, jak sklasyfikować wiskozę, której jest tutaj 33 procent. Jakkolwiek by tego nie robić – nie narzekam, przeciwnie – cenię i dziergam jak szalona.
Baby
Co myślicie o włóczkach DROPS baby merino? Czy rzeczywiście wykorzystane tutaj włókna są tak przyjazne dla dzieci? Nawet dla małych bejbiczów? Pytam, bo koleżanka w pracy wkrótce urodzi i chciałabym przygotować jej jakąś robótkę z tej okazji. Może becik lub koc. Nigdy nie interesowałam się tego typu przędzami, które już w nazwie sugerują, że można z nich korzystać bez obaw. Co myślicie?
Do Baby
Myślę, że warto zaufać opisowi. Mam podobnie, jak ty, to znaczy też nigdy nic nie robiłam dla dzieciaczków. Nie było okazji. Jedno jednak wiem na pewno, że wszelkie zamieszczane na Liloppi opisy są bardzo rzetelnie robione i nigdy mnie nie zawiodły. Widzę też po składzie, że to 100% merynosa, a to chyba najlepszy dowód na to, że opis jest właściwy, a robótki w sam raz dla maluchów ;)
biel
Czy myślicie, że kolor kredy w motku Safran jest bardziej kremowy, czy raczej jest to pobrudzona biel? Zastanawiam się, bo mam pomysł na zakończenie wiosennego sweterka, ale nie chciałabym, żeby to były kolory, które wymieniłam wyżej. Właśnie coś pomiędzy, że człowiek spojrzy i go to zastanowi, z jaką właściwie barwą ma do czynienia. Wiadomo, że nie od razu każdy będzie tym zainteresowany. Ale dla znawców może to być zagwostka, prawda?
Do Biel
Może marcepan byłby odpowiedni? Bo jednak coś mi się wydaje, że kreda, jaka by nie była, jest biała. I chyba nie osiągniesz efektu, o jakim myślisz. Przybrudzona biel raczej idzie w kierunku szarości, a każdy inny kolor sprawia, że nie mam mowy już o bieli, ani nawet czymś pośrednim. Nie chcę się wymądrzać, bo w sumie sama jestem ciekawa, jak z tego wybrniesz. Ja tutaj widzę, że jest Safran bawełniany w kolorze marcepana i może spełnić Twoje wymagania.
ziel her
Dziergałam ostatnio sweterek dla najmłodszej córki. Włóczka drops safran zielona herbata. Bardzo jestem zadowolona z efektów. Polecam, gdyby ktoś szukał 100% bawełny i naprawdę solidnych splotów. Jest zresztą sporo ciekawych w tej kategorii kolorów do wyboru. Mnie jeszcze zainteresowała cytryna i zielona szałwia. I te właśnie zamierzam zamówić. Sweterek córki tak się spodobał, że moje siostry zamówiły u mnie dla swoich pociech
do ziel her
Z safranu zielonej herbaty nie dziergałam jeszcze, ale z cytryny to i owszem. Potwierdzam, że sploty włókien są solidne, a w efekcie robótka jest trwała. Pamiętam, że właśnie od tej przędzy zaczynałam swoją przygodę z dziewiarstwem. I pierwsze próby nie były zbyt efektowne. Zresztą zabrałam się od razu od skomplikowanych rzeczy. Jak to mówią, rzuciłam się na szerokie wody. Nie żałuję, bo okazało się, że w szybko nauczyłam się na własnych błędach i dzisiaj śmigam z drutami, że aż miło
zachwycona
Trafiłam na Wasze zachwyty nad safranem. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałyście. Ze swojej strony mogę dodać, że mnie z kolei morska zieleń jakiś czas temu zauroczyła. Taki bardzo niejednoznaczny kolor, umykający tradycyjnej zieleni, być może przypominający oświetloną toń jeziora. W każdym razie mam za sobą kilka robótek z tej przędzy i chociaż na razie wyczerpałam pod tym względem pomysły, to kto wie, może w przyszłości wrócę. Teraz czekają na mnie inne robótki i inne motki.
nature
Rozumiem wasze zachwyty. Prawdę mówiąc do mnie przemawia każda przędza bawełniana. Nie przepadam za mieszanymi włóknami. W ogóle lubię naturalność i ekologię. I to nie dlatego, że od kilku lat jest to modne. Przeciwnie. Mam tak od zawsze, tak zostałam wychowana. Bez przesady oczywiście, ale przeważnie (chociaż zdarzają się wyjątki) kładę nacisk na włókna pochodzenia naturalnego. Bez względu na to, czy są one roślinne, czy zwierzęce.
szał
Kilka osób ostatnio zwróciło się do mnie, czy wydziergam im paskoszal. Miałam akurat włóczkę DROPS w domu – kilka jednobarwnych motków, w tym ecru i mandarynkowy. Połączyłyśmy zgrabnie poszczególne rodzaje i barwy i wyszły mi bardzo ciekawe łączenia. Swoją drogą jest ostatnio ogromny szał na paskoszale. Jeszcze w maju i na początku czerwca widziałam wiele osób, noszących je i widzę też, że odkąd coraz więcej osób wie, że dziergam, to najczęściej pytają właśnie o to.
do szał
Zgadzam się, że jest duże zainteresowanie. Mam podobnie, przy czym często spotykam się z takimi reakcjami, że kobiety przeczytały sporo na ten temat i na przykład wiele z nich jest przekonanych, że jeżeli zrobimy paskoszal z dwóch jednobarwnych, ale kolorystycznie różnych motków, to jeden z nich na pewno musi być cieniowany. A włókna jednej z włóczek – na pewno z wełny. Zdarzało mi się tłumaczyć, że nic nie musi być, bo są różne warianty, rozmaite rozwiązania i że one same powinny szukać własnego stylu.
mechacenie
Czy jesteście zdania, że jest sposób na mechacenie włókien? W sensie, czy można temu jakoś zaradzić? Dużo bardziej ode mnie doświadczone dziewiarki uważają, że dużo zależy od tego, co nosimy pod lub na odzieży. Z drugiej strony są takie nitki, które są tak plecione, że wysuwają się z nich nitki i temu nie sposób zaradzić, a po trzecie, że zawsze tak było, że w przędzach jest pewien nadmiar włókien, które w trakcie eksploatacji naturalnie wychodzą na zewnątrz. A jakie jest wasze zdanie?
do mechacenie
Zgadzam się, że duże znaczenie ma to co się nosi na lub pod odzieżą. Im delikatniejszy materiał tym lepszy, w sensie mniej zmechaceń. Myślę jednak, że to nie jest dzisiaj poważny problem, bo przecież jest wiele sposobów, żeby zmechacenia skutecznie usuwać. Ja korzystam ze specjalnej maszynki i jakiejkolwiek przędzy bym nie używała, maszynka daje radę. Są też inne sposoby i ja bym się tym nie przejmowała.
atrakcje
Co nie zajrzę na stronę, to zawsze trafię na jakąś atrakcyjną przecenę. Dzisiaj na przykład włóczka DROPS ma taką, chodzi mi o DROPS brushed Alpaca Silk w kolorze mandarynkowym. Już ostatnio mnie ten kolor intrygował, ale nie miałam chwilowo pomysłu na to, co wydziergam z niej. A jeszcze skład jest przy okazji bardzo ciekawy, bo i wełna z alpaki i jedwab w jednej czwartej. Same dobra chciałoby się powiedzieć.
do atrakcje
Rzeczywiście wspomniany kolor robi wrażenie. Ja jednak jestem fanką baby merino firmy drops. Po pierwsze jest tam 100% wełny z merynosa. A to dla mnie ważne, bo dziergam dla dzieciaków swoich, w rodzinie i od czasu do czasu dla znajomych. Po drugie zawsze jest okazja porozmawiać o naturalnych włóknach z małymi i pokazać im różnice między tym, co pochodzi od natury, a tym, co jest syntetykiem. No i po trzecie – wełna z merynosa jest po prostu wspaniała.
tweed
Ostatnio dziergałam z motków soft tweedowych od tego producenta. Zabrałam się za czapki na zimę dla starszych pań, które u mnie zamawiają często ciekawe robótki. Przynoszą ciekawe wzory i pytają, czy da się coś z tego zrobić. Potem wybierają konkretną przędzę, a resztę zostawiają już mi. Ostatnio zauważyłam przynajmniej wokół mnie duże zainteresowanie kolorem – krem truskawkowy. Dwie zupełnie nieznane sobie panie chciały nakrycie głowy w tym konkretnym kolorze.
soft tweed
No muszę przyznać, że soft tweedowe rodzaje mają bardzo ciekawe kolory. Wszystko mi się tutaj zawsze zgadza. Z jednej strony zestaw włókien, bo jest i merynos i alpaka i wiskoza, same rarytasy. No a odcienie kolorów to już naprawdę można by o tym napisać osobną książkę. Same zresztą nazwy dużo mówią, np. tarta cytryna, czy otoczaki – moje dwa ulubione motki od tego producenta. Mogłabym tak bez przerwy dziergać, gdybym tylko miała odpowiednie zapotrzebowanie. Dla samej siebie nie zawsze da się bazować na tej samej bazie kolorystycznej.
brushed
Dziergam ostatnio z różnych motków brushed alpaca silk. Jestem bardzo zadowolona. Świetne jest to połączenie alpaki z jedwabiem. Sama przędza, jak na nią spojrzeć przypomina rzeczywiście moher. Jest też taka w dotyku. Bardzo delikatna i jak na wczesną wiosnę, wydaje się w sam raz. Nie wiem, jak długo jeszcze tak będzie, że trochę ciepła, trochę zimna, ale póki co, moje robótki się sprawdzają i wszyscy w domu są bardzo zadowoleni.
do brushed
Nie dziwię się, bo włóczka DROPS w każdym wariancie ma coś ciekawego do zaoferowania. Nie korzystałam jeszcze z motków, o których wspominasz. Dawno w ogóle nie dziergałam niczego z DROPSa. Tak ładnie o tym piszesz, że chyba się skuszę. Mam takie doświadczenie, że chusty w tych naturalnych połączeniach włókien, gdzie jest przewaga jakiejkolwiek wełny, świetnie się sprawdzają o każdej porze roku, szczególnie wiosną i chłodniejszym latem.
szałwia
Od pewnego czasu chodził za mną motek w kolorze szałwii od tego producenta. A było tak zanim zajrzałam na skład. Teraz dopiero widzę, że same rarytasy tutaj są. I wełna z alpaki i owcza, co razem daje aż 70% składu i reszta poliamidu. W pewnym sensie traktuję ją jako włóczkę skarpetkową. To sztuczne włókno jest w sam raz na tego rodzaju robótki. Tak, jest wiosna, więc pewnie domyślacie się, że szykuję już garderobę na jesień i zimę. I cała rodzina może spodziewać się szałwiowych skarpetek.
do szałwia
Och, zrobiłaś mi dzień tym komentarzem. Bardzo podobają mi się proporcje w tym motku szałwiowym, że tak go nazwę. Wełna z alpaki to moje ulubione włókna, chociaż zawsze staram się szukać mieszanych motków, a ten tutaj wydaje się w sam raz. Nie mam tak, jak ty, że z wyprzedzeniem zaopatruję rodzinę skarpetkami, haha, chociaż pewnie byliby ze mnie dumni. Mnie po prostu ten kolor zainteresował i będą go łączyć z innymi. Mam już pomysł na kilka wieczorów.
  • Sklep z włóczką

    Mam na imię Karolina i jestem właścicielką sklepiku liloppi.pl. Sklep jest dzieckiem mojej pasji miłości do kolorowych włóczek. Nie wyobrażam sobie dnia bez drutów bądź szydełka i wełny. Uwielbiam kupować, wybierać i dotykać włóczki. Otaczam się nimi na co dzień. Mam ich całe mnóstwo, kolekcjonuję, oglądam… Pewnego dnia postanowiłam, że mogę kupować i wybierać nie tylko dla siebie. I tak powstał sklepik Liloppi.

  • Kontakt

    Adres: ul. Przyczyna Dolna 1
    67-400 Wschowa | Polska

    Email: pomoc@liloppi.pl
    Poniedziałek - piątek : 12.00 - 16.00

  • Liloppi DROPS Store

    drops store

Koszyk

Do sklepu

Koszyk jest pusty.

 

Sprawdź popularne tagi w naszym sklepie

Moje konto

Moje konto

Nie masz konta?
Stwórz konto