Włóczka

Włóczka w klasycznej definicji, to przędza dostępna w większych grubościach. Jest ona wytwarzana z włókien naturalnych, sztucznych lub stanowi ich mieszankę. Włóczki wykorzystywane są do wyrobu dzianin, zarówno maszynowo jak i ręcznie. W zależności od składu włóczki można z niej wykonać odzież, dodatki takie jak chusty, szale czy czapki, przedmioty codziennego użytku np. kocyki dla dzieci, pledy, torebki, siatki na zakupy itp. Włóczki można także wykorzystać do wykonywania różnych dekoracyjnych dodatków oraz zabawek. W naszym sklepie można kupić włóczki o bardzo zróżnicowanym składzie. Większość z nich sprzedawana jest w motkach, kłębkach lub preclach o wadze 25, 50 lub 100 g. Grubość poszczególnych włóczek określana jest w metrach na 50 lub 100 gram. Liloppi.pl w swojej ofercie posiada włóczki najwyższej jakości o bardzo zróżnicowanym składzie. Zachęcamy do dokładnego zapoznania się z motkami znajdującymi się na naszych wirtualnych półkach. Jesteśmy przekonani, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

W ofercie 3114 produktów.

Pokazano 1-15 z 3114 pozycji


-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=

Opinie

Renia
Zaczynam z włóczką, a już wpadłam na całego. Każdą wolną chwilę przeznaczam na dzierganie. Wybór włóczek jest doskonały, teraz tylko mieć czas, żeby je wypróbować w różnych konfiguracjach, kolorach i czuję, że czeka mnie pełna satysfakcja. A jeszcze chłopak mówi, że chciałby coś na wiosnę z włóczki, tak mu się spodobało, co do tej pory zrobiłam. Nie wiem, jak wy, ale mi nie starcza doby i przydałoby się kilka dodatkowych godzin na szydełkowanie. Polecam włóczki każdemu, kto ma głowę pełną pomysłów.
Wakacyjnie
Szykujemy się już na wakacje. Nie wyobrażam sobie tego czasu bez włóczek. Są idealne i tak kolorowe, że moi znajomi stoją już w kolejce i zamawiają na lipiec i sierpień różne pomysły. Z włóczek najczęściej robię znajomym gustowne torby. Fajnie jest widzieć później w mieście, jak chodzą z nimi. Nie mówię, że całe miasto tak wygląda, ale zdarza się, że gdzieś fajne rzeczy z włóczki rzucają się w oczy. Włóczka ma takie możliwości, że nawet moja siostra robi fajne i kolorowe zabawki dla swoich dzieciaków. Polecam i będę tutaj wracać.
Honia
Mnie często zastanawia, która włóczka będzie lepsza. Czy ta z wełny, czy może jednak z dodatkiem akrylu. Włóczki są jak pudełko czekoladek, ale w odróżnieniu od tej znanej sceny z Forest Gumpa, zawsze wiadomo, co się wyciągnie. I za to je lubię. Jednak sprawa, z jaką piszę tutaj, wydaje się nie do rozstrzygnięcia. Czy włóczka z dodatkiem akrylu powinna być częściej wykorzystywana do ciepłych swetrów, czy może jednak powinna to być czysta włóczka z wełny? I z jakiej wełny? Takie mam pytania z początkiem wiosny.
Woman
Do mnie włóczka przemawia. Naprawdę. Zwięźle i przekonująco. Na przykład wczoraj chciałam zamówić jakieś fajne, kolorowe włóczki. Najlepiej mieszane, bo jestem zdania, że wszystko się ze sobą łączy, a co dopiero różne włókna włóczek. I co? Widzę włóczki, gdzie jest bawełna i poliester i wiecie co? Szok. Właśnie tych kolorów szukałam – denim i ecru. To będzie niespodzianka dla mojej siostry. A ona lubi włóczki, ale nie dzierga. A je mam jedno i drugie. Miłość do włóczek i potrafię z nich wyczarować fajne rzeczy.
Naturalnie
Włóczka do każdego przychodzi w inny sposób. Tak jest ze wszystkim w życiu. Do mnie przyszła w postaci naturalnych włókien. W tych włóczkach szukam czegoś dla siebie. Szczególnie te wielobarwne ze 100% bawełną robią na mnie wrażenie. Takiego też jestem zdania – jeżeli ma to być włóczka, z której jesteś zadowolona, niech będzie zgodna z Twoją naturą. Nie mam nic przeciwko włóczkom mieszanym. Wiadomo – każdy ma lubi co innego. Jak mam wybrać włóczkę z akrylu lub wełny, decyduję się na tę drugą.
Kawa
Zastanawiałam się przed majówką, która włóczka przyda mi się w tym czasie. A okazało się, że pogoda była dość smętna i trzeba było z włóczką spędzić czas w domu. Niektórzy, jak mają szczęście, zabierają ze sobą robótki do samochodu. Oczywiście, jeżeli mają kierowcę. Ale gdzie tu się wybrać w taką pogodę? Więc został dom, fajne seriale, kawa i włóczka. Co robiłam? Ogrodniczki na lato. Bo chyba trzeba przeskoczyć z wiosny od razu na upalne dni. Mam już sporo zrobione, ale czeka mnie jeszcze trochę pracy.
Do Kawa
Włóczka na ogrodniczki? Fajny pomysł. Dla siebie, czy dla dzieciaków? Ja właśnie z włóczki robię torby na lato. Dla wszystkich w domu, kto wyraził na to ochotę. Zawsze tak robię. Pytam domowników, czy mają jakieś drobne marzenia, bo jest szansa, że się spełnią. Oczywiście zaznaczam, że będą to robótki z włóczki i zamówienia można składać o każdej porze, byle nie wtedy, kiedy śpię. Wtedy co najwyżej można zapisać na lodówce, jak komuś wpadnie jakiś pomysł. Mamy taki notes na magnes na pomysły z włóczki.
Szczęśliwa
Cieszę się, że was tutaj znalazłam. Włóczka w moim domu kojarzy się najczęściej ze starszym pokoleniem. A tutaj widzę, że można sobie pogadać o tym, co i kto robi z włóczki, zamówić, dopytać, jak się czegoś nie wie. Super. Nie wiem, jak u was, ale u mnie udało się przekonać najbliższe otoczenie, że włóczka to nie tylko przygoda naszych babć i ich sióstr, ale to coś zdecydowanie więcej. A tyle kiedyś było gadania, że włóczki tylko na emeryturze. Teraz na szczęście nikt już tych stereotypów nie powiela.
Poranek
Nie ma to, jak włóczka z samego rana. Nie wiem, jak wy, ale kończę właśnie letni sweterek na chłodniejsze, sierpniowe dni. Wiem, wybiegam w przyszłość, ale lubię mieć takie rzeczy już gotowe z wyprzedzeniem. Włóczka sama się na druty nie nawinie, oczka same się nie ułożą. A miesiące biegną, ani się obejrzysz. Lubię takie zestawienia. Poranny jogurt, kawa z mlekiem i włóczka. Przydałby się jeszcze taras, ale póki co musi wystarczyć balkon. Jak skończę prace na sierpień, to zabiorę się za coś na późną jesień.
Tajemnica
A dla mnie włóczka nie stanowiła żadnej tajemnicy. W mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie przekazuje się zamiłowanie do włóczki. Babcia, która wychowała sześcioro dzieci, zawsze miała na to czas. Aż dziw bierze, jak to było w ogóle możliwe. Ponoć dziadek zawsze dbał o to. Wyjeżdżał do miasta, robił zakupy na cały tydzień i zawsze przywoził dla swojej żony włóczki. Z kolei moja mama to inna historia. Nauczyła się wykorzystywać włóczkę do swoich robótek, ale miała też sklep na głowie i nie zawsze starczyło jej czasu.
Przyszłość
A mnie zastanawia, dlaczego włóczka dzisiaj ma takie wzięcie. W sensie, wiecie o co chodzi? Czy to kwestia tego, że włóczki zawsze były popularne, czy może jednak fakt, że są świetne druty, których jest ogromny wybór i stąd popularność włóczek? Ja myślę, że jedno i drugie ma znaczenie. To znaczy, że włóczki zawsze będą na czasie, ale pomagają im ulepszane akcesoria. Sama się zastanawiam, jak będą one wyglądały za kilkadziesiąt lat. Co jeszcze będzie można ulepszyć. Chyba, że sami macie jakieś pomysły na to?
Dream
Jeżeli mam być szczera, to włóczka jest ze mną od zawsze. Jakby to powiedzieć? Z pokolenia na pokolenie. Od babci przez jej siostry, po mamę i jej rodzeństwo aż dotarła do mnie. Tak najkrócej mogłabym powiedzieć, czym jest włóczka w moim życiu. Kto to przeżył ten wie o czym mówię. I żeby nie było. Żadnych prześladowań na tym polu. Tylko, jak to mówią: miłość i pokój. Poza tym siostrzana więź i te chwile, kiedy wymieniamy się spojrzeniami. Włóczka łączy. Nie mam co do tego wątpliwości. Jeżeli ktoś myśli inaczej, znaczy, że nie miał okazji tego zasmakować.
Do Dream
Ciekawa i prosta opowieść. Rzeczywiście włóczka może mieć ten pokoleniowy sznyt. Trudno powiedzieć nawet co lepsze. Czy włóczka, która od dzieciństwa jest obecna w domu. Czy tak jak u mnie, kiedy to przypadkiem przeczytałam artykuł o świetnych robótkach, które można wykonać samemu. Myślę, że to pierwsze doświadczenie oswaja nas i być może niczym nie zaskakuje wraz z latami. W moim przypadku, kiedy doczytałam do końca artykuł, pomyślałam sobie: ależ to niesamowite. Od teraz ja i włóczka będziemy stanowić jedność. I tak jest do teraz.
World
Nie wiem, czy tak macie, ale mi włóczka tłumaczy świat. To znaczy nie tak wprost. Żebyście mnie dobrze zrozumiały. Każda włóczka ma swój skład, prawda? Różny, niejednolity. Czasami oczywiście jednorodny. Jedne są naturalne, inne mieszane, a jeszcze inne sztuczne. Mnie najbardziej cieszą te drugie. Jak widzę, że jedna włóczka zawiera różne włókna, to od razu lepiej mi na sercu. Właśnie ta różnorodność w nich, bliskość siebie natury i dzieł ludzkich rąk sprawiają, że zdecydowanie łatwiej mi przyglądać się temu, jak kształtuje się świat.
Moja
Włóczka na lato? Takie pytanie padło wczoraj podczas rodzinnej kolacji. Dzieciaki mają już wakacje, więc dopytują, czy w tym czasie będę dziergać lub szydełkować. A dlaczego nie, pytam? Włóczka w tym letnim okresie nie powinna w żaden sposób być traktowana inaczej niż w inne pory roku. Właśnie, że to jest najlepszy czas. Nie trzeba myśleć o sprawach szkolnych, jest nieco więcej czasu, ludzie planują urlopy, wypoczywają, to dlaczego by nie wykorzystać tego okresu na włóczkę? Na jakieś nowe projekty? Wytłumaczyłam więc i tym samym zakończyłam temat włóczek.
Do_Moja
A to u mnie jest odwrotnie. Włóczka w tym czasie przez nikogo nie jest podważana. Mam dwóch synów i nawet lubią robótki, a jednocześnie wiedzą, że wakacje na pewno wykorzystam na rękodzieło. Najczęściej więcej planuję w tym czasie. Może nawet mniej dziergam, ale to nie znaczy, że włóczka odchodzi do lamusa. Więcej składam zamówień w letnim okresie, bo mam tak do połowy lipca rozpisane miesiące i to, co chciałabym zrobić do końca roku. Prawdę mówiąc letnie robótki przygotowałam wiosną. Pod koniec wakacji będę, jak co roku, dziergała już jesienne rzeczy.
Marzenie
No włóczka na lato, a szczególnie na takie upały, jak ostatnio, jest w sam raz. Może gdybym miała w domu klimatyzację, byłoby też fajnie, ale czasami wystarczy dobra włóczka. Jak słoneczko przygrzewa, to siadam w najchłodniejszym punkcie mieszkania i szydełkuję. Nie chodzę, nie biegam, a siedzę wygodnie i robótki wychodzą spod palców. Czasami siostra zaprasza mnie do siebie – też na punkcie włóczek ma – jakby to powiedzieć – fantazje ;) Ma duży ogród i naprawdę tam to dopiero się dzieje. W cieniu, z chłodnym napojem, z małą przekąską. Marzenie!
Lipcowa
Jaka najlepsza włóczka na lato? W sensie na te upały, które mamy na co dzień? Z jakiego włókna? Jakie macie doświadczenia? Zaczynam dopiero dziergać i zastanawiam się, która włóczka będzie odpowiednia? Z akrylu? Czy z lnu? Czy może jakaś mieszana? Jak czytam tu i tam, to mam mętlik w głowie. To znaczy zdaję sobie sprawę, że powinna to być włóczka, która przepuszcza powietrze, wchłania pot itd., a najlepiej, żeby potem takie wdzianko prasować i prać bez problemów. Pewnie powiecie, że najlepsza bawełna.
Do Lipcowa
Włóczka na lato? Prawdę mówiąc miałam ten dylemat wczesną wiosną. Teraz myślę już o jesieni. Nie należę też do radykałek i raczej każda włóczka jest mi siostrą i bratem. Nie wiem dlaczego akryl ma tak złą opinię. Niby wszyscy na niego narzekają, a jak sprawdzam metki w sklepach – to albo poliester, albo coś innego, ale ze sztucznych włókien. Jakoś tutaj nikomu to nie przeszkadza. Ludzie kupują. A włóczka z syntetycznych nitek to już problem i wielkie halo. Powiem tak – wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne ;)
Pogodnie
Bawełna na lato jest w sam raz. Włóczka albo tylko z tych włókien, albo nieco zmieszana z innymi. Powiedziałabym, że len też jest świetny, albo bambus. W sumie każda włóczka, która gwarantuje przewiewność, nadaje się na czerwiec, lipiec i sierpień. Też tak mam, że latem myślę już o jesieni, a zimą o wiośnie. Chociaż czasami upały tak zaskakują, że myślę, że przydałaby się taka włóczka letnia. Żeby nie było wątpliwości dla początkujących. To byłoby ciekawe, nie sądzicie. Wtedy nie masz żadnych problemów, ani mętliku w głowie.
Newsletter

Newsletter

Email

Koszyk

Do sklepu

Koszyk jest pusty.

Moje konto

Moje konto

Nie masz konta?
Stwórz konto