- News
- 7 likes
- 8348 views
- 0 comments
Zainspirowana dziełami dziewiarek zza wschodniej granicy, które obserwuję od ponad pół roku na Instagramie TU, postanowiłam zrobić taki Pasiasty Otulak. Cała jego idea polega na połączeniu cieniowanej włóczki, lub dwóch z jednokolorową nitką i stworzeniu przeróżnej grubości pasków.
Paski tworzymy wg własnego uznania, tzn. sami sobie sterujemy, kiedy mają być grubsze, a kiedy cieńsze. Może od początku:) Wybór włóczki: ja proponuję łotewską wełnę artystyczną, dostępną u nas w Liloppi jako Luna. Wszystkie Pasiaste Otulaki, jakie dotychczas oglądałam, były robione właśnie z niej. Można wybrać jeden kolor Luny, lub dwa, lub po prostu wykorzystać Lunowe resztki. Do tego wybieramy nitkę jednokolorową, która będzie nam rozdzielała cieniowanie wełny łotewskiej. I tutaj mamy naprawdę ogromny wybór. Pięknie wygląda włóczka tweedowa, u nas Liloppi Torra. Bardzo ładnie również prezentuję się Shetland. Jeśli ktoś woli bardziej zdecydowane kolory, to polecam Teksrenę. Natomiast jeśli komuś zależy na dodatkowym "zmiękczeniu" Liloppi Luny, proponuję użyć Alpaki z Dropsa. Czego potrzebujemy?: Wybranych włoczek, oraz odpowiednich drutów. Proponuję druty o rozmiarze 3-3,5 na żyłce 80 cm. Wykonanie: Szal jest dość szeroki, oczka nabieramy wg uznania, ja proponuję 120-130 oczek. Początek mamy do wyboru:
- możemy robić od początku ściegiem dżersejowym - wtedy szal zwija się ze wszystkich stron, co jak wiem może denerwować wiele osób. Luna pięknie się blokuje, więc to po praniu się w dużym stopniu wyprostuje.
- możemy zrobić pierwsze rzędy (10-20 rzędów) ściegiem francuskim
- i trzecia możliwość, ściągacz - proponuję taki szerszy - 2 na 2, lub np 4 na 4
Analogicznie zakańczamy szal - tak jak zaczynaliśmy:) Szal przerabiamy ściegiem dżersejowym. No i teraz o paskach. Sami decydujemy o ich szerokości - osobiście uważam, że im więcej nieregularności, tym lepiej. Przeplatacie ze sobą wybrane kolory tak, aby wyglądało na przypadek:) Przy częstszej zmianie kolorów (cienkich paskach) nie trzeba odcinać nitek - robimy tak, jak w paskoszalu. Natomiast, jeśli planujemy jednym kolorem robić większy fragment, nitki ucinamy. I oczywiście potem dowiązujemy nowe. Brzegi szala lekko się zwijają, jak w paskoszalu, więc pochowanie nitek nie powinno być problemem. Dobór kolorów: Mamy tutaj również pełną dowolność. Ale kilka pomysłów mi się nasuwa:
- możemy kolory dobierać odcieniami, np. wszystko niebieskie:)
- możemy kolorową cieniowaną rozdzielić np. czernią
- możemy również poszaleć z kolorami




Ja mam równiez w planach następny krok - oprócz kolorów mieszanie faktur: moher, wełna, boucle, błyszcząca nitka..... ale to plan na potem:) Miłego robótkowania!!






Comments (0)