Serwis wykorzystuje pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, to będą one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.

zamknij
Pasiasty Otulak - jak zrobić?

Zainspirowana dziełami Rosjanek, które obserwuję od ponad pół roku na Instagramie TU, postanowiłam zrobić taki Pasiasty Otulak. Cała jego idea polega na połączeniu cieniowanej włóczki, lub dwóch z jednokolorową nitką i stworzeniu przeróżnej grubości pasków.

Paski tworzymy wg własnego uznania, tzn. sami sobie sterujemy, kiedy mają być grubsze, a kiedy cieńsze. Może od początku:) Wybór włóczki: ja proponuję łotewską wełnę artystyczną, dostępną u nas w Liloppi jako Luna. Wszystkie Pasiaste Otulaki, jakie dotychczas oglądałam, były robione właśnie z niej. Można wybrać jeden kolor Luny, lub dwa, lub po prostu wykorzystać Lunowe resztki. Do tego wybieramy nitkę jednokolorową, która będzie nam rozdzielała cieniowanie wełny łotewskiej. I tutaj mamy naprawdę ogromny wybór. Pięknie wygląda włóczka tweedowa, u nas Liloppi Torra. Bardzo ładnie również prezentuję się Shetland. Jeśli ktoś woli bardziej zdecydowane kolory, to polecam Teksrenę. Natomiast jeśli komuś zależy na dodatkowym "zmiękczeniu" Liloppi Luny, proponuję użyć Alpaki z Dropsa. Czego potrzebujemy?: Wybranych włoczek, oraz odpowiednich drutów. Proponuję druty o rozmiarze 3-3,5 na żyłce 80 cm. Wykonanie: Szal jest dość szeroki, oczka nabieramy wg uznania, ja proponuję 120-130 oczek. Początek mamy do wyboru:

  • możemy robić od początku ściegiem dżersejowym - wtedy szal zwija się ze wszystkich stron, co jak wiem może denerwować wiele osób. Luna pięknie się blokuje, więc to po praniu się w dużym stopniu wyprostuje.
  • możemy zrobić pierwsze rzędy (10-20 rzędów) ściegiem francuskim
  • i trzecia możliwość, ściągacz - proponuję taki szerszy - 2 na 2, lub np 4 na 4

Analogicznie zakańczamy szal - tak jak zaczynaliśmy:) Szal przerabiamy ściegiem dżersejowym. No i teraz o paskach. Sami decydujemy o ich szerokości - osobiście uważam, że im więcej nieregularności, tym lepiej. Przeplatacie ze sobą wybrane kolory tak, aby wyglądało na przypadek:) Przy częstszej zmianie kolorów (cienkich paskach) nie trzeba odcinać nitek - robimy tak, jak w paskoszalu. Natomiast, jeśli planujemy jednym kolorem robić większy fragment, nitki ucinamy. I oczywiście potem dowiązujemy nowe. Brzegi szala lekko się zwijają, jak w paskoszalu, więc pochowanie nitek nie powinno być problemem. Dobór kolorów: Mamy tutaj również pełną dowolność. Ale kilka pomysłów mi się nasuwa:

  • możemy kolory dobierać odcieniami, np. wszystko niebieskie:)

  • możemy kolorową cieniowaną rozdzielić np. czernią

  • możemy również poszaleć z kolorami

Ja mam równiez w planach następny krok - oprócz kolorów mieszanie faktur: moher, wełna, boucle, błyszcząca nitka..... ale to plan na potem:) Miłego robótkowania!!

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=

Newsletter

Email

Koszyk

Do sklepu

Koszyk jest pusty.

Moje konto

Moje konto

Nie masz konta?
Stwórz konto
4